|
Kolega wyżej postawił Leśnego za wzór, a to przecież u niego Żewłakow trafił od razu z boiska na dyrektorski stołek.
Idąc pewnym tokiem rozumowania najlepszym dyrektorem byłby obecnej sprawdzilby się w bojach Zdzisław Kapka, a na stanowisku prezesa Zdzisław Kręcina. Oboje doświadczeni, z obyciem, bez koneksji z zarządem.
Ktoś wyżej przyczepił się Głowackiego... Wrzucono go na dyrektorski stołek, wręcz ubłagano żeby się tego podjął. Z miłości do Wisły znowu się poświęcił. Pewnie gdyby nie jego powrót to Stolarczyk nie zgodziłby się na pracę w Wiśle.
Dzisiaj z tylniego siedzenia szuka dla Wisły talentów, a że to praca zespołowa to nigdy nie poznamy kto jest jego "pomysłem". Tym bardziej że wywiadów już nie udziela.
PS. Jest jednym z ojców przenosin Piotra Starzyńskiego do Wisły.
|