The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Hermond
Senior Member
 
Od: 02.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 27.01.2021, 15:20
Kuba jest właścicielem klubu. Nie wiem czy Wy to ogarniacie. Nepotyzm nie istnieje w firmie której jest się.właścicielem. Jak któryś z Was ma firmę to dyrektorem czy vice zrobi własnego syna a nie nieznajomego kolesia z ulicy. Nepotyzm jest wówczas gdy się zatrudnia rodzinę i znajomków w nieswojej firmie. Większość firm nie ma żadnych ideologicznych fanów. Po prostu jest firma deweloperska i jej właścicielowi chodzi o to aby on i jego dzieci miały wygodne i dostatnie życie. Nie obchodzi go to aby jego Januszex budował najlepsze domy na świecie i zarządzał nim najlepszy prezes. Chce aby to on się.na Januszexie bogacił a potem jego dzieci czy rodzina. Jego syn też tak traktuje ten ich Jenuszex i woli sam się.bogacić niż bogacić Jana Nowaka a w przeciwieństwie do Nowaka nie będzie sam siebie okradał.
Kuba jako jeden z udziałowców może sobie zatrudniać każdego, nawet nastolatka bez szkoły na prezesa o ile zaakceptuje to Królewski i Jażdżyński. Jak jego nastolatek nawali to koszty poniosą głównie oni. To oni stracą miliony. To kretyn z TVNu taką.narrację wprowadził bo Wisły nie lubi a sam niczego nie stworzył.
Każdy rodzinny biznes tak wygląda. Czy to w Niemczech, w Polsce czy Japonii. Dlaczego Jadczak nie nagabuje Filipiaka, że syna zatrudnia? To już nie jest nepotyzm? Dlaczego prezesem w firmach Kulczyka jest jego syn? Czy to on okazał się.najlepszy na rozmowach kwalifikacyjnych? Czy przedstawił najlepszą wizję.rozwoju Kulczyk Investments?
Dlaczego Dawid jest lepszy od Obidzińskiego? Bo Obidzińskiemu zależy na własnym majątku i na dobru własnych dzieci. A Dawidowi zależy na dobru własnej rodziny. Póki co dobro i bogactwo rodziny B. jest tożsame z dobrem Wisły.
Firmy rodzinne mają przewagę. Nie pozbywajmy się.jej bo tylko dzięki temu możemy skrócić dystans do zachodu.
Barceloną.rządzą najlepsi fachowcy. I skutki są takie, że każdy z nich kręcił wałki przez co klub jest na skraju bankructwa. Czy właściciel podpisałby umowę kupna tak skonstruowaną, że klub przepłaci dwukrotnie ale sam przytuli coś.pod spodem? Sam by siebie okradał? Czy właściciel zadłużyłby się.ponad miarę.aby klub w czasie jego kadencji zdobył trofeum (a najwyżej później zbankrutuje).
Simens przegrywał konkurencję z Optimusem bo był okradany przez własnych, najlepszych ba rynku, specjalistów. Od prezesa po montera każdy patrzy własnego dobra. W rodzinnej firmie jest inaczej.
Ad augusta per angusta
Odpowiedz cytując
dziki
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: Różnie bywa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 27.01.2021, 15:52
Hermond napisał(a):Wyświetl post
Kuba jest właścicielem klubu. Nie wiem czy Wy to ogarniacie. Nepotyzm nie istnieje w firmie której jest się.właścicielem. Jak któryś z Was ma firmę to dyrektorem czy vice zrobi własnego syna a nie nieznajomego kolesia z ulicy. Nepotyzm jest wówczas gdy się zatrudnia rodzinę i znajomków w nieswojej firmie. Większość firm nie ma żadnych ideologicznych fanów. Po prostu jest firma deweloperska i jej właścicielowi chodzi o to aby on i jego dzieci miały wygodne i dostatnie życie. Nie obchodzi go to aby jego Januszex budował najlepsze domy na świecie i zarządzał nim najlepszy prezes. Chce aby to on się.na Januszexie bogacił a potem jego dzieci czy rodzina. Jego syn też tak traktuje ten ich Jenuszex i woli sam się.bogacić niż bogacić Jana Nowaka a w przeciwieństwie do Nowaka nie będzie sam siebie okradał.
Kuba jako jeden z udziałowców może sobie zatrudniać każdego, nawet nastolatka bez szkoły na prezesa o ile zaakceptuje to Królewski i Jażdżyński. Jak jego nastolatek nawali to koszty poniosą głównie oni. To oni stracą miliony. To kretyn z TVNu taką.narrację wprowadził bo Wisły nie lubi a sam niczego nie stworzył.
Każdy rodzinny biznes tak wygląda. Czy to w Niemczech, w Polsce czy Japonii. Dlaczego Jadczak nie nagabuje Filipiaka, że syna zatrudnia? To już nie jest nepotyzm? Dlaczego prezesem w firmach Kulczyka jest jego syn? Czy to on okazał się.najlepszy na rozmowach kwalifikacyjnych? Czy przedstawił najlepszą wizję.rozwoju Kulczyk Investments?
Dlaczego Dawid jest lepszy od Obidzińskiego? Bo Obidzińskiemu zależy na własnym majątku i na dobru własnych dzieci. A Dawidowi zależy na dobru własnej rodziny. Póki co dobro i bogactwo rodziny B. jest tożsame z dobrem Wisły.
Firmy rodzinne mają przewagę. Nie pozbywajmy się.jej bo tylko dzięki temu możemy skrócić dystans do zachodu.
Barceloną.rządzą najlepsi fachowcy. I skutki są takie, że każdy z nich kręcił wałki przez co klub jest na skraju bankructwa. Czy właściciel podpisałby umowę kupna tak skonstruowaną, że klub przepłaci dwukrotnie ale sam przytuli coś.pod spodem? Sam by siebie okradał? Czy właściciel zadłużyłby się.ponad miarę.aby klub w czasie jego kadencji zdobył trofeum (a najwyżej później zbankrutuje).
Simens przegrywał konkurencję z Optimusem bo był okradany przez własnych, najlepszych ba rynku, specjalistów. Od prezesa po montera każdy patrzy własnego dobra. W rodzinnej firmie jest inaczej.
Jedna uwaga - o ile zgadzam się.z Tobą w meritum, o tyle nepotyzm nie jest tylko zjawiskiem występującym w firmach zewnętrznych/nierodzinnych. Rodzinny nepotyzm też jest formą nepotyzmu.
Life is short. Wear your passion!
Odpowiedz cytując
czaro
Senior Member
 
 
Od: 11.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 27.01.2021, 16:23
Hermond napisał(a):Wyświetl post
Firmy rodzinne mają przewagę. Nie pozbywajmy się.jej bo tylko dzięki temu możemy skrócić dystans do zachodu.
Barceloną.rządzą najlepsi fachowcy. I skutki są takie, że każdy z nich kręcił wałki przez co klub jest na skraju bankructwa.
Powiem więcej, należałoby wprowadzić państwo stanowe oparte na primogeniturze i dziedziczeniu wszelkich tytułów. Od głowy państwa i parlamentarzystów, po nauczycieli. Wtedy zaczniemy zwiększać dystans do Zachodu, ale w drugą stronę - wyprzedzając ich na każdym polu.

Zwłaszcza piłkarskim. Już sobie wyobrażam dzieci Błaszczykowskiego, grające w pierwszym składzie. Cantoro chyba też ma syna piłkarza? Młody Kuźba i Cleber też są pod ręką. Bartek Iwan. No, parę osób się znajdzie i mamy LM.
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
Odpowiedz cytując
dziki
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: Różnie bywa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 27.01.2021, 16:38
czaro napisał(a):Wyświetl post
Powiem więcej, należałoby wprowadzić państwo stanowe oparte na primogeniturze i dziedziczeniu wszelkich tytułów. Od głowy państwa i parlamentarzystów, po nauczycieli. Wtedy zaczniemy zwiększać dystans do Zachodu, ale w drugą stronę - wyprzedzając ich na każdym polu.

Zwłaszcza piłkarskim. Już sobie wyobrażam dzieci Błaszczykowskiego, grające w pierwszym składzie. Cantoro chyba też ma syna piłkarza? Młody Kuźba i Cleber też są pod ręką. Bartek Iwan. No, parę osób się znajdzie i mamy LM.
Myślę, że między wierszami nie jest to zły wpis. Firma rodzinna, albo firma zarządzana przez rodzinę, nie musi stawiać pełnej kapitalizacji ponad rentowność i zapewnienie przyszłości członków rodziny. To wcale nie oznacza nieefektywności. Wisła jako klub oparty na zasadach 'Wiślackości', z poukładanym organizacyjnie tyłem, wcale nie brzmi jak scenariusz rodem z firmy Wiesławix z Rudawy ;-)
Life is short. Wear your passion!
Odpowiedz cytując
WHITE*STAR
Senior Member
 
Od: 07.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 27.01.2021, 16:56
dziki napisał(a):Wyświetl post
Myślę, że między wierszami nie jest to zły wpis. Firma rodzinna, albo firma zarządzana przez rodzinę, nie musi stawiać pełnej kapitalizacji ponad rentowność i zapewnienie przyszłości członków rodziny. To wcale nie oznacza nieefektywności. Wisła jako klub oparty na zasadach 'Wiślackości', z poukładanym organizacyjnie tyłem, wcale nie brzmi jak scenariusz rodem z firmy Wiesławix z Rudawy ;-)
Otóż to. "Wiślackość" ponad kompetencje jest tym czego nam potrzeba. Właścicielem klubu mogłoby być np. towarzystwo kontrolowane przez kibiców. Prezesem adwokat jednego z nich, a wice-prezesem zaufany człowiek herszta kibiców. Brzmi super! Nawet jak będziemy mieć jakieś kłopoty to nie dopuszczajmy żadnych (tfu!) powiązanych z Legią warszawiaków do klubu. Wiadomo, że taki to na pewno kret.

A tak na serio - nawet sharksi nie byli tak durni jak powyższy wpis i na dyrektora sportowego wzięli kogoś ogarniętego (Junco), by im tę kurę znoszącą złote jaja wykarmił.
Odpowiedz cytując
dziki
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: Różnie bywa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6
Stary 27.01.2021, 17:46
WHITE*STAR napisał(a):Wyświetl post
Otóż to. "Wiślackość" ponad kompetencje jest tym czego nam potrzeba. Właścicielem klubu mogłoby być np. towarzystwo kontrolowane przez kibiców. Prezesem adwokat jednego z nich, a wice-prezesem zaufany człowiek herszta kibiców. Brzmi super! Nawet jak będziemy mieć jakieś kłopoty to nie dopuszczajmy żadnych (tfu!) powiązanych z Legią warszawiaków do klubu. Wiadomo, że taki to na pewno kret.

A tak na serio - nawet sharksi nie byli tak durni jak powyższy wpis i na dyrektora sportowego wzięli kogoś ogarniętego (Junco), by im tę kurę znoszącą złote jaja wykarmił.
Chyba nie do końca jednak zrozumiałeś ten wpis

W podobny sposób funkcjonuje na przykład Borussia Dortmund. Większość ekipy zarządzającej to ludzie, którzy są kibicami Borussi i od lat deklarują się jako tacy. Zarówo Reinhard Rauball jak i Watzke, Lunow, nie wspominając już o Zorcu i ekipe zarządzającej futbolem, to wszyscy ludzie, którzy są z Borussią związani od wielu, wielu lat. Zorc spędził tam całą karierę, cała reszta ekipy to kibice, którzy na Borussie chadzali jako dzieciaki.

I teraz porównaj sobie BVB z przykładowym United. Ten drugi jest zarządzany przez profesjonalny zespół menadżerski, który został zatrudniony w celu zwiększenia kapitalizacji spółki. Zero przywiązania do klubu i zrozumienia dla sportu. Od dziesięciu lat nie udało im się nic osiągnąc w kraju, dopiero zatrudnienie starej ekipy pozwala myśleć, że mają szansę wybić się z przeciętności.

Borussia to znakomity przykład ekipy, która jest efektywna, ale na pierwszym miejscu stawia wartości bliskie Dortmundowi. Po raz kolejny, to nie oznacza nieefektywności w zarządzaniu. Każda z osób, która zasiada we władzach spółki, jest nie tyle profesjonalistą, co raczej ekspertem w skali krajowej lub europejskiej w swojej dziedzinie.

I tak widzę tą 'Wiślackość'. Oparcie się.na profesjonalnym zarządzaniu. Docenienie ludzi związanych z Wisłą, nawet jeżeli teoretycznie podpada to pod koncept nepotyzmu czy 'firmy rodzinnej'. Przykładowo ja nie widzę żadnego zagrożenia w tym, żeby Brzęczek czy Bartek Iwan mieliby coś w naszych strukturach znaczyć.

Bliżej?
Life is short. Wear your passion!
Odpowiedz cytując
WHITE*STAR
Senior Member
 
Od: 07.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7
Stary 27.01.2021, 18:55
dziki napisał(a):Wyświetl post
Chyba nie do końca jednak zrozumiałeś ten wpis

W podobny sposób funkcjonuje na przykład Borussia Dortmund. Większość ekipy zarządzającej to ludzie, którzy są kibicami Borussi i od lat deklarują się jako tacy. Zarówo Reinhard Rauball jak i Watzke, Lunow, nie wspominając już o Zorcu i ekipe zarządzającej futbolem, to wszyscy ludzie, którzy są z Borussią związani od wielu, wielu lat. Zorc spędził tam całą karierę, cała reszta ekipy to kibice, którzy na Borussie chadzali jako dzieciaki.

I teraz porównaj sobie BVB z przykładowym United. Ten drugi jest zarządzany przez profesjonalny zespół menadżerski, który został zatrudniony w celu zwiększenia kapitalizacji spółki. Zero przywiązania do klubu i zrozumienia dla sportu. Od dziesięciu lat nie udało im się nic osiągnąc w kraju, dopiero zatrudnienie starej ekipy pozwala myśleć, że mają szansę wybić się z przeciętności.

Borussia to znakomity przykład ekipy, która jest efektywna, ale na pierwszym miejscu stawia wartości bliskie Dortmundowi. Po raz kolejny, to nie oznacza nieefektywności w zarządzaniu. Każda z osób, która zasiada we władzach spółki, jest nie tyle profesjonalistą, co raczej ekspertem w skali krajowej lub europejskiej w swojej dziedzinie.

I tak widzę tą 'Wiślackość'. Oparcie się.na profesjonalnym zarządzaniu. Docenienie ludzi związanych z Wisłą, nawet jeżeli teoretycznie podpada to pod koncept nepotyzmu czy 'firmy rodzinnej'. Przykładowo ja nie widzę żadnego zagrożenia w tym, żeby Brzęczek czy Bartek Iwan mieliby coś w naszych strukturach znaczyć.

Bliżej?
Rozumiem, ale w ogóle się z tym nie zgadzam. Każdy powinien mieć bardzo głęboko gdzieś, czy prezes klubu jest byłym juniorem klubu czy też jego rodzina była z klubem jakoś związana. Nie powinno mieć to dla nikogo najmniejszego znaczenia. Klub piłkarski to nie organizacja towarzyska. Właśnie przez to, że u nas jest jak to pisał Zarzeczny: lizanie się po f... i przedłużanie kontraktów na podstawie relacji towarzyskich (Wasilewski rok temu czy Boguski, który w tym sezonie Ekstraklasy zagrał zawrotne 45 minut) wszystkiego się odechciewa.

Piszesz o docenieniu ludzi związanych z Wisłą - doceniałem ich, gdy grali w tym klubie. Za bieganie za piłką i kopanie jej z punktu A do punktu B piłkarze w odpowiednim czasie otrzymywali kontrakty i niemałe pieniądze. Nie mamy wobec nich żadnego długu wdzięczności.

Nie wiem czy wiesz, ale w juniorach Wisły grał były właściciel Legii Mariusz Walter i co z tego? Najefektywniejszym prezesem w Polskiej piłce XXI wieku był Bogusław Leśnodorski, prawnik, niezwiązany wcześniej z piłką. Teraz super robotę robi Michał Świerczewski w Rakowie, właściciel X-KOM.pl. Też wcześniej niezwiązany z piłką czy Rakowem.
Odpowiedz cytując
dziki
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: Różnie bywa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8
Stary 27.01.2021, 19:04
WHITE*STAR napisał(a):Wyświetl post
Rozumiem, ale w ogóle się z tym nie zgadzam. Każdy powinien mieć bardzo głęboko gdzieś, czy prezes klubu jest byłym juniorem klubu czy też jego rodzina była z klubem jakoś związana. Nie powinno mieć to dla nikogo najmniejszego znaczenia. Klub piłkarski to nie organizacja towarzyska. Właśnie przez to, że u nas jest jak to pisał Zarzeczny: lizanie się po f... i przedłużanie kontraktów na podstawie relacji towarzyskich (Wasilewski rok temu czy Boguski, który w tym sezonie Ekstraklasy zagrał zawrotne 45 minut) wszystkiego się odechciewa.

Piszesz o docenieniu ludzi związanych z Wisłą - doceniałem ich, gdy grali w tym klubie. Za bieganie za piłką i kopanie jej z punktu A do punktu B piłkarze w odpowiednim czasie otrzymywali kontrakty i niemałe pieniądze. Nie mamy wobec nich żadnego długu wdzięczności.

Nie wiem czy wiesz, ale w juniorach Wisły grał były właściciel Legii Mariusz Walter i co z tego? Najefektywniejszym prezesem w Polskiej piłce XXI wieku był Bogusław Leśnodorski, prawnik, niezwiązany wcześniej z piłką. Teraz super robotę robi Michał Świerczewski w Rakowie, właściciel X-KOM.pl. Też wcześniej niezwiązany z piłką czy Rakowem.
Nie zgadzamy się w w podstawowym asumpcie:
ja zakładam, że grono ludzi powiązanych z klubem może mieć umiejętności i głowę do tego, żeby klub funkcjonował dobrze, a jednocześnie, żeby zarządzający nie rozglądali się za lepszymi ofertami na stole, bo robią to z pewnymi emocjami w głowie.
Ty z kolei zakładasz, że ta druga opcja jest niemożliwa albo nieefektywna.

I dobrze, nie zgadzamy się. Dodam jeszcze tylko, że wizja przeze mnie zarysowana to sytuacja idealna, niekoniecznie zawsze możliwa. Ale mając już Tomka u sterów, Kubę wspierającego i kilku byłych graczy w otoczeniu, dlaczego taka wizja miałaby nie być dobra? Przecież to nie oznacza zatrudniania byle kogo w byle jakiej roli, ale w miarę możliwości wybór ludzi związanych z klubem.

W Barcelonie dokładnie tak samo to funkcjonuje.
Life is short. Wear your passion!
Odpowiedz cytując
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9
Stary 27.01.2021, 20:46
WHITE*STAR napisał(a):Wyświetl post
Każdy powinien mieć bardzo głęboko gdzieś, czy prezes klubu jest byłym juniorem klubu czy też jego rodzina była z klubem jakoś związana. Nie powinno mieć to dla nikogo najmniejszego znaczenia.
Ależ oczywiście, że powinno mieć znaczenie, choć oczywiście jako jedno z ocenianych kryteriów rekrutacyjnych i nie kosztem rezygnacji z aspektów merytorycznych. Osoby, które przez klub przeszły, podobnie jak osoby, które w "normalnej" firmie zaliczały kolejne stopnie drabinki stanowisk, są niezwykle cenne ze względu na znajomość "kultury organizacyjnej", wysoko lojalne i mniej skłonne do tego, żeby z dnia na dzień odejść tylko dlatego, że dostały lepszą ofertę od konkurencji.

Nie chodzi o tworzenie "przechowalni", ale o rozsądne zarządzanie kapitałem ludzkim.

Cytat:
Najefektywniejszym prezesem w Polskiej piłce XXI wieku był Bogusław Leśnodorski, prawnik, niezwiązany wcześniej z piłką.
Pomijając już, że nie zgadzam się z tą oceną, bo ta efektywność Leśnego to przez 1/3 kadencji korzystanie z zaplecza ITI, a przez kolejne 2/3 nieustanne balansowanie na krawędzi finansowania długiem, które nie rąbnęło tylko dlatego, że Legii zdarzyło się historycznie szczęśliwe losowanie na drabince LM, to...
...taki Mioduski, niezwiązany wcześniej z piłką prawnik z papierami do zarządzania teoretycznie o dwie klasy lepszymi od Leśnego na tę chwilę jest podręcznikowym przykładem nieefektywnego prezesowania w polskiej piłce.

Nie ma złotej reguły. Historia gospodarcza zna tyle przykładów na menedżerów, którzy rozwalili firmy, że na pewno nie jest tak, że cokolwiek gwarantują.

Cytat:
Teraz super robotę robi Michał Świerczewski w Rakowie, właściciel X-KOM.pl. Też wcześniej niezwiązany z piłką czy Rakowem.
Z ciekawości - jak oceniasz robotę Filipiaka i Tabisza (wcześniej niezwiązanych z piłką) w Cracovii?
Odpowiedz cytując
Hermond
Senior Member
 
Od: 02.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10
Stary 27.01.2021, 18:46
WHITE*STAR napisał(a):Wyświetl post
Otóż to. "Wiślackość" ponad kompetencje jest tym czego nam potrzeba. Właścicielem klubu mogłoby być np. towarzystwo kontrolowane przez kibiców. Prezesem adwokat jednego z nich, a wice-prezesem zaufany człowiek herszta kibiców. Brzmi super! Nawet jak będziemy mieć jakieś kłopoty to nie dopuszczajmy żadnych (tfu!) powiązanych z Legią warszawiaków do klubu. Wiadomo, że taki to na pewno kret.

A tak na serio - nawet sharksi nie byli tak durni jak powyższy wpis i na dyrektora sportowego wzięli kogoś ogarniętego (Junco), by im tę kurę znoszącą złote jaja wykarmił.
Dlaczego Wiślacy okradali klub? Bo nie byli jego właścicielami. Czy jak Ty masz firmę to będziesz się.okradał? Miłość do pieniędzy jest większa od miłości do klubu. Czy to w Wiśle czy w Barcelonie. Czy Obi nie zażądał niezłego procentu ze sprzedaży akcji? Dlaczego Kuba czy Jaro też nie zażądali? Dlaczego Tomek nie zabrał części kasy z emisji? Jest gorszym menadżerem od Obiego? Dużo, dużo lepszym i bardziej uznanym. Jednak jaki sens jest z przekładaniem forsy z kieszeni do kieszeni? Ważne dla niego aby marka Wisły rosła bo to jego pieniądze.
Jeden Warszawiak, Leśny dobrze zarządzał Legią. Co z tego miał? Furę.siana. Był współwłaścicielem Legii. Dlaczego Legia buduje bazę? Bo się.właściciel nie zwolni za to, że nie ma sukcesu. Prezes spółki akcyjnej kupiłby zawodników aby mieć sukces teraz. W jego okresie rozliczeniowym. Będziecie mieli własne firmy to zrozumiecie dlaczego dyrektorem robicie syna a nie obcego kolesia.
Ad augusta per angusta
Odpowiedz cytując
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 27.01.2021, 17:39
dziki napisał(a):Wyświetl post
Myślę, że między wierszami nie jest to zły wpis. Firma rodzinna, albo firma zarządzana przez rodzinę, nie musi stawiać pełnej kapitalizacji ponad rentowność i zapewnienie przyszłości członków rodziny. To wcale nie oznacza nieefektywności. Wisła jako klub oparty na zasadach 'Wiślackości', z poukładanym organizacyjnie tyłem, wcale nie brzmi jak scenariusz rodem z firmy Wiesławix z Rudawy ;-)
Nie ma rozwiązań idealnych. Ani firmy rodzinne, ani zarządzanie menedżerskie nie są złe bądź dobre same w sobie. Na pewno z badań wynika, że te rodzinne są bardziej nastawione na budowanie długoterminowe i stabilność, co w naszej sytuacji nie powinno szczególnie martwić. Pewna doza nepotyzmu jest tu naturalna i powiązana z tym charakterem

Ale oczywiście krążący po mediach "zarzut" dotyczący specyficznej roli Kuby w klubie jest raczej chęcią przyczepienia się na siłę niż jakimś merytorycznym zarzutem.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź
Narzędzia tematu
Tryby wyświetlania

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:59.