robert777 napisał(a):

|
Ja bym Wuja nie przekreślał. Bądź co bądź ale ponad dwa lata był trenerem reprezentacji. Kapitanem reprezentacji był, z niejednego pieca chleba jadł. Jakby chciał młodym pomóc to czemu nie. Przez wielu wyśmiewany niekiedy wyszydzany, myślę ze niesłusznie. Podobnie jak było z Waldkiem kingiem, jechali po nim jak był selekcjonerem a potem spokojnie sobie pracował i z gownianej drużyny jaką był Piast zrobił mistrza
|
Bo na czym innym polega praca trenera, który jest z drużyną codziennie i przez tygodnie, miesiące uczy kopaczy współdziałania w mniej lub bardziej określonej taktyce, a czym innym jest praca selekcjonera, który wyselekcjonowanych piłkarzy ustawia do gry w reprezentacji mając na to przed każdym meczem najwyżej kilka dni.
To, że smutny waldek z każdej drużyny, którą prowadził przez dłuższy czas umiał zrobić dobrze działającą na naszym ligowym podwórku maszynkę nie oznacza (i wszyscy to wiedzieli), że będzie umiał - mając możliwość spotkania raz na kilka tygodni- zrobić z najlepszych piłkarzy coś więcej niż pozory takiej maszynki.