Ogryzek napisał(a):

Świetnie, ale czy przeanalizowałeś jak Moskal radził sobie w tym 2015 roku? To jest lepszy empirycznie materiał do porównań niż dosłownie kilka meczy w 2013 w (brawa za awans) i potem wyjebanie? Mamy skład chociaż w połowie tak opłacany i dobry jak wtedy?
Proszę, wróć jeszcze raz do 2015 i pogadamy
btw
Nie jestem jakimś przeciwnikiem Kazka jako naszego trenera. Może byłby lepszy, może gorszy niz teraz Skowronek. Można dywagować, tak jak twoje dywagacje czy ŁKS by spadł.
|
Przejął drużynie po Smudzie w 23 kolejcena 6 miejscu. Zasadniczy sezon skończył na 5. Ligę ostatecznie na 6.
W kolejnym sezonie prowadził Wisłę w 17 meczach 5 wygrał, 9 zremisował, 3 przegrał zwolniony po przegranych derbach zostawił zespół na 6 miejscu w lidze. Jego następcy 3 mecze wygrali, 4 zremisowali, 6 przegrali. Zakończyli sezon zasadniczy na 11 miejscu.
Ciekawy jestem wniosków.
Bo moje zdanie jest takie, że Moskal był u nas traktowany jak wszyscy wychowankowie bez należytego szacunku, mimo, że sam zawsze był w porządku. I jak to określasz za wyjebywanie go zawsze płaciliśmy obniżką poziomu. Kazek to ze wie o co w piłce chodzi pokazywał i jako zawodnik i jako trener, niewielu jest takich. Dlatego porównywanie go do naszego aktualnego szkoleniowca to nieporozumienie.
A co do kasy i umiejętności. Dlaczego słabszy piłkarz z Niemiec jest droższy niż lepszy ze Słowacji? Bo chyba nie sądzisz że jest inaczej. Masz przykład Piątka za ile poszedł do Milanu i dlaczego teraz nie jest wart nawet 1/3 tego? Był świetny a teraz zapomniał jak się gra? To samo Krychowiak za ile poszedł do PSG ile w tym było umiejętności, a ile okoliczności. I tak jest właśnie z budżetem może ale nie musi gwarantować zwyżki poziomu. Bo o tym decydują w głównej mierze zupełnie inne czynniki. Przede wszystkim trener i ambicje zarządu, które przejawiają się w zapewnieniu odpowiedniego sztabu i warunków do treningu. Nikt nie pracuje na najwyższych obrotach jak od niego tego nie oczekują. Jak celem jest utrzymanie bez zwracania uwagi na styl, to postępu po prostu nie będzie.