serek.c2 napisał(a):

W tym samym artykule masz wypowiedź Żukowa odnośnie całej sytuacji, a jeśli chcesz się opierać na "usłyszałem coś pod szatnią" to sorry, ale myślałem że jesteś bardziej poważny.
Żukow miał wynik testu negatywny, temperaturę przed meczem miał w porządku. W klubie zaprzeczają, by nasz zawodnik miał jakiekolwiek objawy przed spotkaniem. No, ale Mateusz coś usłyszał z wiślackiej szatni...
|
Jeszcze raz powtarzam: nie wiem, czy Żukow miał objawy przed meczem, czy ich nie miał. Ze względu na fakt, że kilka dni wcześniej Buksa i Szot pojechali na trening z objawami, jestem w stanie sobie wyobrazić, że miał, ale może i nie miał, nie mnie oceniać.
Chodzi mi o to, że najwyraźniej ktoś jednak mediom sprzedał informację, że Żukow objawy miał, dziennikarze najwyraźniej mieli więc podstawę napisać tak, a nie inaczej. Dlatego zbiorowe oburzenie Jadczakiem wśród kibiców i jego rytualne strofowanie przez Jażdżyńskiego wydaje mi się niepotrzebne, tym bardziej, że rzeczywiście Żukow okazał się chory, a w drużynie mamy coraz więcej przypadków.
Przy okazji właśnie mi wpadło do głowy, że to oświadczenie Jażdżyńskiego, który miał być najbardziej profesjonalny z tria, chyba jest kolejnym przypadkiem rozmycia kompetencji w spółce. Czy z takim oświadczeniem nie wystąpić powinien raczej zarząd, a nie członek rady nadzorczej?