sanderuss napisał(a):

|
Sadzajac Savica na lawie i wybierajac skrzydlo Sadlok - Abramowicz byl madrym ruchem? Jaki byl zamysl? Murowanie bramki od samego poczatku? Nie zabranie Kuvelica do skladu bo sie na niego obrazil czym zawezil sobie od poczatku pole manewru przy zmianach? Bez jaj - juz lepiej zeby Hoyo lapal obycie w ekstraklapie niz wystawianie duetu J-K liczac na to ze kiedys zagraja mecz bez klopsa.
|
Wskazałem Ci wyżej, Abramowicz miał wspomagać Sadloka dzięki doświadczeniu w obronie, korzystać ze swoich umiejętności ofensywnych w grze do przodu i biegać od linii do linii dzięki wybieganiu. Savić we wcześniejszych meczach przegrywał bardzo dużo pojedynków, nie wspomagał obrony. W poprzednim klubie więcej grał na środku niż boku. - Świętym prawem trenera jest próbować, mylić się i szukać lepszych rozwiązań. Co do Kuvelić, jeśli nie chciał ciężko pracować co przekładało się na dyspozycje na treningach, to tak, nie zasłużył na to, żeby zabrać go do składu. Bardzo dobra decyzja. Pracujesz albo trybuny.
Czyli Hoyo miał grać za Janickiego a Kowalski za Klemenza?

Hoyo może dostawać minuty teraz jak mamy Frydrycha, obok kogoś dobrego, kto go pokieruje, kto mu pomoże, kto naprawi jego błąd. Nie ma
nic gorszego jak wystawienie młodego obok niestabilnego drugiego obrońcy, bycie winnym lub współwinnym zawalenia w meczu 2-3 bramek i zniszczenia psychicznie, do zimy byś go potem musiał odkręcać.
Prawda jest taka, że taki Hoyo to powinien teraz tydzień w tydzień grać w III ligowych rezerwach, tak jak robi to w Legii równie zdolny Ariel Mosór, ten sam wiek.