Cytat:
Na 9 stawiałbym jednak na Fatosa (powoli zaczynam miec dośc tych wydumanych specjalistów od fitnessu, którzy piszą o jego nadwadze - najszybszy facet na boisku z nadwagą ) i na końcówki na podmeczonego rywala Buksik.
|
Nigdy nie przestanie mnie fascynować te Wiślackie gnojenie swoich, a zachwycanie się obcymi...
Buksa rozegrał kiepskie 65 minut (łącznie w lidze dostał 90 minut tylko) - we wszystkich tematach można poczytać, że już się przestał rozwijać, że w zasadzie to nawet na ławkę nie zasługuje. Z Płockiem dostał 11 minut - oddał dobry strzał, mógł mieć asyste - mało! Mówimy tu o 17 latku - na zachodzie takich napastników promuje się przez kilka spotkań, zanim zaczyna się czego wymagać...
Mamy też 32 letniego Fatosa, który dostał drugie tyle minut i pokazał dwu krotnie, że głupieje mając piłke na nodze w polu karnym. Nie ma dryblingu, człapie, nie potrafi sprintować...
Kto powinien być numerem jeden wg Wiślaków? Oczywiście Fatos

. Trzeba chłopka ogrywać, Buksa już dostał swoją szansę...
To jest dla mnie temat na pracę dla jakiegoś zespołu socjologów. W każdej innej grupie stara się faworyzować swoich, a wymagać więcej od obcych. Czemu na Wiśle jest dokładnie odwrotnie?