W tej "prawdzie" sporo nieścisłości. Zresztą Obidziński szybko zgasił Królewskiego proponując mu rozwiązanie na sali sądowej

... Potter jakoś zamilkł i butność znikła. Przy okazji dowiedzieliśmy się kto stał za zwolnieniem Stolarczyka, tzn. ludzie którzy publicznie wyrażali poparcie dla trenera. Samozaorania przy okazji dokonali w ten sposób. Biznesu to się jednak trzeba nauczyć, niektórzy do tego nie dorośli. Obidziński pewnie na branżowych przyjęciach będzie "żartował", jak to go potraktowano po misji ratunkowej w polskim klubie piłkarskim. Potem zdziwienie, że poważne biznesmeny nie pchają się do tego biznesu.