Arek95 napisał(a):

Akurat Szot zagrał bardzo dobrze, cała prawa strona on i Niepsuj w moim odczuciu zajebiście i w ofensywie i defensywie czego nie można powiedzieć o dwóch "profesorach" Boguskim i Sadloku bo Ci goście są tak mierni tudzież chujowi że nawet Wieczysta to dla nich zbyt wysokie progi. Sadlok po tylu latach w Ekstraklasie wydawało by się że jakieś wrzutki dobre szybsze rozegranie, krycie lepsze... Wrzutki na zasadzie kopnę piłkę w pole karne żeby trener nie krzyczal, rozegrać szybko to nie bo trzeba przyjąć, rozejrzeć się i dopiero zagrać bo jak będzie niecelne podanie to będą na mnie krzyczeć a krycie "na radar" oraz kolejne durne przewinienie na 20/30 metrze sprawiają że tracimy gola po wolnym. Dzisiejsza bramka dla świni to cała jego zasługa, wszak z Płockiem pamiętne 2:2 też po jego złym kryciu i faulu. No i Boguski w wyjściowej 11 to jak granie jednego mniej. Gość jest słaby, denny, bezproduktywny, mierny i nie wiem ile jeszcze epitetów można na jego temat napisać ale jego gra to katorga dla kibica... Mam szczerą nadzieję że OBU tych kopaczy pożegnamy bo nasza wczoajsza lewa strona to sabotaż albo jakiś rak na zdrowym organiźmie.Szkoda jeżeli odejdzie Niepsuj bo moim zdaniem wczoraj z Szotem byli najjaśniejszymi punktami naszej drużyny.
Za wczorajszy mecz KOMPLETNIE nie ma wytłumaczenia, bo mówić że im nie wyszło to kłamstwo... Im nie miało prawa wyjść z taka gra, taktyka i zaangażowaniem
|
No nie mogę się zgodzić, Szot miał w niepełnym wymiarze czasu aż 13 strat w tym meczu i poza szczęśliwym karnym wypracowanym to nie pokazał nic ciekawego. Niepsuj i Szot byli widoczni ze względu ustawień taktycznych obu zespołów + świetnych wyprowadzeń do prawej strony piłki przez Hoyo - oni regularnie mieli 2v1 na swojej części boiska i finalnie dość słabo to wykorzystali.
Sadlok nie zagrał wczoraj źle akurat, no i co jak co, ale biegali wczoraj Wiślacy mocno. A że czasem bez sensu to inna sprawa
