Szneka napisał(a):

Szprotson brakowało w meczu o życie Wiślackiego Charakteru. Jazdy na tyłkach, walki o każda piłkę, zawziętości, zaciekłości i mimo wszystko chęci.
Mogliśmy to przegrać ale mecz oddany bez walki.To boli
|
Wybacz, ale o czym ty .......isz? Oglądałeś w ogóle mecz?
Peszko biegał dopóki miał siły (a te szybko się skończyły bo za dużo grał ostatnio na pełnych obrotach), Kuba kiwał po dwóch-trzech, Kolar z Drzazgą biegali do każdej piłki do bramkarza, Sadlok wychodził z siebie na środku, Savicević to samo. Zresztą, wystarczyło zobaczyć jak wyglądali po meczu. Brakło sił, niektórym doświadczenia i umiejętności, ale jak ktokolwiek normalny może zarzucać im brak woli? Przecież to wstyd nawet tak pisać...
"Wiślackiego Charakteru" to brakuje niektórym kibicom, a bardziej konkretnie to jaj żeby przyjąć wynik na klatę, zaakceptować że na więcej nas nie było stać (co jest logiczne jak ktoś przypomni sobie co było w styczniu) i podziękować drużynie za piękną postawę na boisku i poza nim. A jest za co.