Szewa napisał(a):

|
71% wtedy dawał. A czego się chłopie spodziewałeś jeśli nie spadku szans po remisie i niekorzystnych wynikach innych meczów? Że nasze szanse wzrosną?
|
Nie no, tak na serio, to oczywiście "skoki" prawdopodobieństwa są u niego tak drastyczne na dystansie jednej kolejki (ostatnio za każdym razem dwucyfrowa różnica p.p.), że dyskwalifikuje to wartość poznawczą jego modeli
Głównym błędem jego metodyki, przynajmniej na ile obiło mi się o uszy, jest... założenie logiki zachowania trendu w naszej ekstraklapie. Tymczasem w naszej przaśnej lidze założenie jest dokładnie odwrotne - z każdym kolejnym wygranym meczem prawdopodobieństwo przegranej w kolejnym meczu się zwiększa, nie zmniejsza. Już prosty model 1/3 szans na dany wynik daje lepszą sprawdzalność od założenia, że ekstraklasowa drużyna, która wygrała dwa mecze pod rząd, prawdopodobnie wygra też trzeci
