|
cóż nie pomyliłem się wczoraj- niestety absolutny brak zgrania z przodu i mnóstwo strat odegrał swoją rolę. Mało trzymaliśmy piłkę, traciliśmy ja niebezpiecznie itd.
Peszko wyglądał dużo lepiej do Kuby, obrona słabo.
Musimy wziąć pod uwagę nie tyle gdzie byliśmy miesiąc temu jako klub ale gdzie byli piłkarze mentalnie, ciągle napięcie i wahania miesiącami z grudniową kulminacją to nie jest coś co będzie wychodzić nam na plus.
Jesienią dawało to mobilizację, ale teraz już tak być nie musi. start ligi późniejszy o 2-3 tygodnie dałby nam wiele i piłkarsko i mentalnie, ale nawet jak ruszymy do gryza miesiąc to nic wielkiego się nie stanie.
Ci kibice potrafią uczynić niesamowity kocioł rytmicznie uderzając nogami - informuje Wojciech Łobodziński, który grał na tym obiekcie z reprezentacją Polski.
|