As napisał(a):

ja bym akurat Bartoszka lub Ojrzynskiego chetnie widzial z conajmniej dwoch powodow.
- Wszedzie gdzie pracowali mieli wyniki ponad stan posiadania.
- Potrafia sie odnalezc w klubie, w ktorym organizacyjnie trzeba bylo improwizowac.
Wisla wydaje sie jest w takiej sytuacji, ze trzeba bedzie "uszyc" z nienajlepszego materialu a i zapewne organizacyjnie mozemy nie byc w Topie ligowym.
Doszana rowniez zawodnikow nieco lepszych technicznie niz np. Ojrzynski mial w Arce lub Koronie wiec i gra moze byc nie tylko solidna w obronie ale rowniez niezla z przodu.
Generalnie, zatrudnienie w naszej sytuacji jednego lub drugiego ma sens i ja osobiscie bym sie nie obrazil
|
Bartoszek może jeszcze. Pamiętam jego Koronę w Krakowie. Grali fajną, dynamiczną piłkę. Ofensywnie i po ziemi.
Ojrzyński mi się kojarzy z wrzeszczącym sierżantem, a nie trenerem. Wyniki z Arką miał, ale to była głównie walka i zero stylu. U nas to nie przejdzie i szybko będzie miał kibiców przeciwko sobie.
@Phantom,
oczywiście. Dla uzdrowienia sytuacji Sobol albo powinien zostać trenerem teraz albo odejść na swoje, np. do I czy II ligi. Teraz jest podłoże dla kolejnego konfliktu jeśli masz w sztabie trenera, który szykowany jest na pierwszego. Co to za komfort pracy?
Przypomnę też, że Sobol skonfliktował się również z Probierzem. Więc może wina tych konfliktów nie do końca leży po jednej stronie.. (1-wszego trenera).