|
Nieakceptowalne dla każdego szanującego się kibica przejście obok meczu. 2 strzały na bramkę z zespołem, który przegrywa praktycznie z każdym i nie wygrał od września tamtego roku. Pół żartem pół serio - gdyby trenerem Sandecji nie był Kazimierz Moskal, kto wie czy byśmy mieli ten punkt. Nie ma żadnego innego pomysłu w grze, niż gra na Carlitosa, który jak wiadomo nie zawsze ma swój dzień. Piłkarz mamy żałosnych, w większości takich, których odpalono w słabych klubach za granicą a nawet nikt w Polsce by nie zatrudnił (poza wspomnianym Carlitosem, Llonchem i może Imazem). Osobiście cieszy mnie, że Arek Głowacki nie bierze w tym boiskowym cyrku i pozoranctwie udziału, szkoda żeby to na nim skupiła się krytyka. Kolejny raz przypomnę, że niezależnie, czy im płacą czy nie, lubią trenera czy nie, obrażają się albo nie podoba im się choćby taki Małecki, to te marne kopaczyny tak czy inaczej dostaną tę kasę bo obroni ich PZPN, gazety i jakiś tvn. Normalny człowiek, jak daje ciała jest wylewany z pracy, nikt nie ma tak dobrze jak piłkarze. Wracając do rundy mistrzowskiej - dobrze dla klubu, że przyjadą Legia i Lech, bo te nazwy przyciągną tyle ludzi, co na 3-4 meczach łącznie z innymi drużynami.
|