
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Banita
Od: 02.2004
Offline |
#11
|
|
Smutne jest, że najbardziej bronionym trenerem w historii jest Kiko Ramirez, bo on nigdy nie powinien tu przyjść.
Od samego początku było do przewidzenia, że ten eksperyment nie wypali, można by rzec ,,a nie mówiłem". Z pełną premedytacją narażono Wisłę na poważne straty wizerunkowe i na kolejny stracony rok. Winni tego stanu rzeczy nie zostaną ukarani i to też jest złe dla przyszłości klubu. To prawdziwy cud, że Ramirez tak długo udawał trenera Wisły, mimo iż od początku było widać, że nie ma odpowiedniej mentalności, umiejętności do prowadzenia Białej Gwiazdy. Przerósł go Kraków, przerosła go Ekstraklasa. Gdyby nie mega fart w kilku spotkaniach, nieprawdopodobne wyczyny Carlitosa i nawet mecz życia Buchalika w Poznaniu, to obawiam się, że wcale nie Pogoń byłaby na ostatnim miejscu w tabeli. Kiko wróci do prowadzenia amatorskich zespołów na pastwiskach w Hiszpanii, w sam raz po niedzielnej Mszy, szybko zostanie zapomniany, ale ten niesmak długo będzie się ciągnął, ale powtarzam niesmak na własne życzenie. Chcieli być mądrzejsi od wszystkich, sami przeciw wszystkim. Nie dziwię się, że niektórym osobom puszczają nerwy, bo od samego początku bronili przegranej sprawy. Znowu nie udał się eksperyment z kolejnym obcokrajowcem. Kadra prawie trzydziestoosobowa, sprowadzono dwa wagony, a są problemy z wystawieniem jedenastu do gry, bo nie ma kto grać. To zdanie najlepiej pokazuje skalę rocznych rządów Sarapaty, Junco i Ramireza. Przykre tym bardziej, że nawet Kasperczaka tak nie bronili. Jak to ujął jeden z największych popleczników Ramireza, że na dostanie w mordę (zapomniał dodać za prezesem, że mających zdradzieckie mordy) zasłużyli ci, którzy bronili Kasperczaka, a że obecna władza i to środowisko w tym temacie ma swoje za uszami - chociażby mecz z Górnikiem z wiosny z 2005 r. kilka dni po kompromitacji z Legią i atakowanie przez nich kibiców, którzy wyrazili sprzeciw wobec obecności Basałaja i Liczki, którzy zniszczyli Wielką Wisłę Kasperczaka. Życie jednak ich zweryfikowało - to Kasperczak i jego zwolennicy wygrali, a nie ci, którzy bardzo chcieli Liczkę i późniejszy szrot (w konsekwencji upadek Wielkiej Wisły i poza początkiem Skorży nigdy nie wróciła tamta Wielka Wisła), więc zdrajców należy szukać gdzieś indziej. Tak samo było teraz - znów cytat idola obecnej władzy o tym, że cała Polska śmiała się. Faktycznie, śmiano się z przyjścia Ramireza i ci wszyscy mieli rację. |
|
|

|
||||||
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|