|
Podobno Kiko bronią wyniki. 9 ostatnich spotkań to 9 punktów. Do tego kompromitacje w Pucharze Polski. Czyli z ostatnich 10 spotkań wygraliśmy 2. Ratuje nas fartowny początek sezonu, gdzie wygraliśmy 4 mecze, z czego 3 w bardzo szczęśliwych okolicznościach. W zasadzie wszystko na temat tego wuefisty zostało już napisane i nie ma sensu co tydzień wypisywać zarzutów pod jego adresem. Gołym okiem widać, że do niczego to nie prowadzi i mimo 10 miesięcy pod wodzą tego "trenera" zespół nie ma żadnego stylu. Chłopina nie ma pomysłu na naszą grę, a ewentualne wyniki robi w zasadzie tylko Carlitos. Nie rozumiem intencji jego obrońców. Bo nie wierzę, że tylu ludzi nie dostrzega tego dziadostwa. Może chodzi o własne ego? O to, że niektórzy nie potrafią przyznać się do błędu i powiedzieć "tak, myliłem się"? Czy zdajecie sobie sprawę, że to działa na szkodę Wisły?
Jak szybko go nie zwolnimy to marazm będzie trwał. Biorąc pod uwagę jak wygląda tabela będziemy mieli spory problem z załapaniem się do TOP8. Możemy dać mu więcej czasu jak postulują jego wielbiciele, ale to nic nie da. Z tej mąki (bez podtekstów) chleba nie będzie i widać to już od dawna. Tylko do niektórych jeszcze to nie dotarło.
PS jak ktoś twierdzi, że to Lech miał wczoraj szczęście to już nie mam pytań. Wyglądaliśmy jak San Marino w starciu reprezentacją Niemiec. Gdyby nie Buchalik skończyłoby się jak w pamiętnych meczach przy Łazienkowskiej.
|