
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#1
|
|
Co do Węgrzyna - piłkarzem to on był całkiem niezłym, spokojnie na poziomie ekstraklasy by grał teraz - może nie w reprezentacji jak w ówczesnych czasach, ale ligowy byt by spokojnie ogarnął. Komentatorem jest po prostu słabym. Słaby merytorycznie, nie potrafi się wysłowić, w dodatku chyba ma jakiś uraz do Wisły (chociaż zdecydowanie mniejszy niż Mielcarski).
Co do wyniku, odrobiliśmy punkt do lidera Indywidualnie: Buchalik - bardzo dobry występ. Sadlok - profesura. Cywka - spieprzył przy bramce, poza tym dużo lepiej niż w poprzednich meczach. Arsenić - ma przebłyski, to on rozpoczął akcję bramkową. Potrzebuje koło siebie pewnego stopera, od którego się może uczyć, bo talent ma. I nie mam na myśli Gonzaleza niestety. Gonzalez - świetne crossy rzuca, rozprowadza grę ale jako stoper za dużo błędów. Zarówno w ustawianiu się jak i właśnie przy wyprowadzaniu (gra na ryzyku, 2 razy wyjdzie świetnie, raz dobrze a raz spieprzy). To nie jest gość od którego można się uczyć profesury na stoperze niestety. Moim zdaniem albo on, albo ogrywamy Arsenicia jego kosztem. Velez - Pan Piłkarz. Moim zdaniem idealny materiał na stopera pierwszego składu, przy nim powinien docelowo grać Gonzalez albo uczyć się Arsenić. Na defensywnym pomocniku też świetny, ale mamy Lloncha i Bashę - jeśli będą zdrowi Velez powinien imo grać na stoperze. Kostal - z tej mąki będzie chleb. Dopóki miał siłę szarpać dopóty gra się nam kleiła po jego stronie. Małecki - ma przebłyski świetnej gry, ale to nadal nie ten Patryk co na początku poprzedniej rundy. Za dużo strat i holowania piłki, za mało konkretów. Llonch - do formy dopiero dochodzi, dużo lepiej niż w poprzednich meczach, przy bramce powinien był grać do końca, zamiast bawić się w arbitra. Ze Manuel - człowiek chaos. Świetne zagrania przeplata beznadziejnymi. Często nawala w kluczowych momentach. Albo weźmie się we garść i ustabilizuje formę albo bardzo szybko wróci do Portugalii, bo nikt nie będzie wykładał ciężkiej kasy na gościa, który nie ciągnie drużyny. Carlitos - jestem w ciężkim szoku, że taki grajek grał w niższych ligach hiszpańskich. Perełka. Zmiennicy nie wnieśli nic ciekawego, zagrali gorzej niż gracze podstawowi, ale grali krótko i weszli na czas, gdy Lechia zaczęła mocno przeważać. Mogę jedynie powiedzieć, że aż żal patrzeć na Pawła w tej chwili. Jest cieniem samego siebie, chyba czas kończyć niestety :(
Ostatnio edytowane przez s1mone : 27.08.2017 o godz. 21:28.
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|