ashkeczup napisał(a):

|
Skoro Małecki go wybrał to co mi do tego. Nie każdy kto skończy studia będzie w czymś lepszy od samouka. Poza tym zeszliśmy z tematu Kiko jako wsparcia mentalnego.
|
W sumie właśnie na tym polega esencja tematu Kiko jako wsparcia mentalnego. Chodzi o to, że trenerzy nie są psychologami, ale co najwyżej liznęli tej tematyki i wykorzystują ją w pracy. Jedni bardziej profesjonalnie, inni bardziej intuicyjnie.
To, że dany trener przeczytał jakąś fachową książkę na temat psychologii sportu nie czyni z niego psychologa, podobnie jak i to samo nie czyni z "coacha" (w rozumieniu HR-owym) psychologa. Co wcale nie oznacza, że nie jest to wiedza użyteczna zarówno dla jednego, jak i drugiego.
W każdym razie istnieje przepaść pomiędzy zawodowym psychologiem (pracującym w klubie) a "psychologizującym" trenerem czy trenerem mentalnym. Generalnie, bo jednostkowe przypadki zarówno z jednej, jak i z drugiej strony mogą odbiegać od normy.