Równie dobrze można odwrócić role i napisać, że Brożek mając te asysty drugiego stopnia cofa się i wykonuje robotę pomocników, bo ta nasza "najlepsza pomoc w lidze" nie potrafi dograć choć jednej porządnej piłki na mecz napastnikom... Bądźcie choć trochę obiektywni, bo to już na kpinę zakrawa. Brożek musi strzelić gola w meczu, inaczej "zagrał chujowo". Tak właśnie go oceniacie. Jest gol, jest ok - nie ma gola, jest katastrofa, do wyjebania itp...
Wiślak88 napisał(a):

Szanuję przeważnie, to co piszą użytkownicy z długim stażem, bo przeważnie też piszą mądrze, ale to co Ty serek napisałeś w dwóch ostatnich postach, to śmiech na sali.
Po pierwsze żadne mityczne machanie łapami, tylko każdy kto był na stadionie to widział. To samo zresztą było w meczu z legią gdzie chyba ze 2 razy miał wielkie pretensje do Bartosza. O co? to chyba tylko on sam wie.
Po drugie pisanie, że Brożek ma ciągle dobry start do piłki, to już mitomania najwyższych lotów. Przecież on w tej chwili porusza się jak wóz z węglem. Przegrywa praktycznie każde starcie. Wydaje się bardzo ociężały nie tylko biegowo, ale po prostu ruchowo. Myślę, że każdy choć trochę skupiony na meczu to widzi.
|
To straszne, naprawdę - Brożek macha łapami. Żeby się tylko chłopaki nie zamknęli w sobie z tego powodu
Brożek ma dobry start do piłki to mitomania - ok. Kto ma w takim razie dobry start do piłki, który z naszych asów napastników porusza się lepiej od Brożka? Zdenek?
