
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2017
Offline |
#1
|
|
Szczęście
Szczęście można mieć 1,2...3 ale "szczęśliwie" wygrywać mecze 8,9 razy strzelając po 80 minucie... To już musiałby mieć jaki pakt z diabłem. Prawda jest taka że to poprostu plan gry. Jak w tej buraczanej lidze większość już myśli o zejściu do szatni Wisła poluje. Styl jest taki że oczy bolą ale 5/6 męczy wygranych, no ludzie. Szczęście? |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 04.2011
Skąd: Czyżyny
Offline |
#2
|
![]()
"Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka
Gdyby się nie przewrócił, byłaby rzecz wielka Gdyby to najczęstsze słowo polskie Gdyby mama miała ...., to by była ojcem" |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 12.2002
Skąd: z czeskiego westernu
Offline |
#3
|
|
Jakiego idiotę sam Kiko mówi ze od około 70 minuty zaczynają sie kluczowe momenty w meczu. Mamy sporo szczęścia i do dobrej gry jeszcze nam bardzo daleko ale to nie przypadek ze tak często ciśniemy rywala w koncowych fragmentach. ![]()
alejasienieznam
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2017
Offline |
#4
|
|
Idiote? My tak gramy ktores spotkanie 5/6 wygranych. Idiotyczny jest Twoj komentarz.
"Gra toczyła się w trzech płaszczyznach - zaczęła się, dojrzewała i kończyła. Gdy przyszła 70 minuta i fizyczne zmęczenie, kiedy przychodzą zmiany taktyczne, to był właśnie ten klucz - zakończył zadowolony ze zwycięstwa Kiko Ramírez." Tak jak napisalem w tej lidze gra na takiej intensywnosci i z takim zaangarzowaniem w koncowkach to nowowsc. I tym wygrywamy i to wystarcza, a wczesniej mlocka. |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Offline |
#5
|
|
Co niektórzy zapomnieli chyba, że mecz trwa co najmniej 90 minut, a nie 70 czy 80. Bramka w 89 minucie jest tak samo ważna jak w 1 czy 25. Skoro szczęściem nazywacie strzelanie bramek po 80 minucie, więc analogicznie rzecz biorąc przed 80 minutą to są umiejętności piłkarzy? Po tej magicznej minucie "zapominają" jak się gra w piłkę i liczą na łut szczęścia? Prawda, że zęby bolą od patrzenia na grę Wisły jednak widać, że stać nas na chwile obecną, albo na grę efektowną - co pokazali w przegranym spotkaniu w Zabrzu lub efektywną - gdzie zbieraliśmy pkt, ale gra była jaka była.
![]()
"W meczach powinni dawać z siebie wszystko! Ze zmęczenia powinni rzygać, mdleć, z wysiłku narobić w spodnie, cokolwiek!"- ANDRZEJ IWAN
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Skąd: Wschód Polski
Offline |
#6
|
|
Za Maaskanta też graliśmy pytę,ale mistrzem zostaliśmy
![]()
Piggy oddaj hajs
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: C:/WINDOWS/Pulpit
Offline |
#7
|
|
Od około 2007 roku przeplatamy dobre mecze słabymi, więc nie wiem skąd te zaskoczenie.
Nie mamy składu by dominować non stop edit: proszę moderatora o scalenie postów, gdyż nie wiem czemu nie mogę go usunąć... |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 04.2011
Skąd: Czyżyny
Offline |
#8
|
|
Nie wierzę w to co czytam. Taka taktyka, żeby grać przysłowiową pytę to może na mecz z Realem czy inną Barceloną. Schowanie za podwójną gardą. Tutaj graliśmy u siebie z przeciętną Wisłą Płock czy mizernymi pejsami.Grając u siebie, z takimi przeciwnikami, powinniśmy od początku narzucić swój styl gry, zdominować. Przecież wczorajszy mecz, mógł skończyć się tragicznie. Dorabiacie jakąś chorą ideologię do czegoś, czego nie ma. Te pierwsze 70 minut to brak pomysłu na grę taką, żeby narzucić swój styl przeciwnikowi. Tak nie można grać z takimi słabeuszami przed własną publicznością.
![]()
"Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka
Gdyby się nie przewrócił, byłaby rzecz wielka Gdyby to najczęstsze słowo polskie Gdyby mama miała ...., to by była ojcem" |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2017
Offline |
#9
|
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2011
Offline |
#10
|
|
Powtórzę - dajcie czas. Kiko stracił najważniejszego piłkarza (Mączyńskiego) do rozgrywania akcji chwilę przed startem rozgrywek.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#11
|
|
Pokuszę się i ja na kilka wniosków i polemik, ale nie będę przytaczał cytatów szanownych kolegów, bo nie w tym rzecz aby się punktować tylko uporządkować pewne aspekty tej dyskusji.
1. Zwycięstwo w Derbach Propagandowo najważniejszy mecz sezonu. Patrząc na tą grę od kilku spotkań (2 x WPŁ + Derby) zęby bolą. Drużyna gra przez dłuższy czas do połowy a potem idą we 3 atakujących na 5 lub 6 obrońców - to nie może się udać. Dzień Konia miał Carlitos - stał się Bogiem w mieście i on to wie. Rozumie co zrobił i dlaczego jest na ustach wszystkich. Mam nadzieję, że będzie to dla niego tylko argument w kierunku rozwoju i że nie odbije mu szajba, bo oglądając powtórki i jego gesty zwycięstwa mam pewne obawy związane z jego EGO. To tylko moja ostrożność. Gwiazdy są ważne i potrzebne, ale muszą mieć efekty - jak w sobotę. 2. Brak gazu W 2 Linii ewidentnie brakuje planu na rozwijanie gry. Nikt mi nie powie, że kończenie akcji na poziomie linii środkowej z powodu braku możliwości rozegrania dalej przez 60-70 minut jest planem. Jeżeli oglądaliście ponad 100 meczów w życiu to zastanówcie się co poniektórzy czy pozostawianie na pastwę losu meczu na ostatnie 10 minut jest rozwiązaniem? Ile razy można jechać na doliczonym czasie? Brlek ma inklinacje ofensywne, to dobry piłkarz, ale wizji akcji na 2-3 podania na przód wg mnie nie ma. Reżyserem gry nie będzie. Mąka narobił kłopotu odchodząc. Musimy radzić sobie tym co jest. Proszę Was wszystkich - zastanówcie się przez chwilę - który trener będzie się narażał na taką sytuację, że wynik nie jest ustalony do 85 minuty i robi to z własnej woli? Nie lepiej mieć pozamiatane do 70' i czekać spokojnie końca kontrolując grę? Siedzę na trybunie za KIKO i widzę jak się wkurza, gestykuluje, komentuje, macha rękami, rozkłada je z bezradności nieraz. Uwierzcie, że on wolałby mieć 2:0 do 70' i kontrolować grę. 3. Obrona Boże chroń Głowackiego. Arek jest fundamentem tego co tam jest i nikt nie zaprzeczy. Bez tego faceta jesteśmy dziurawi jak sito. Z Gonzalezem robią dobrą robotę, na polską ligę wystarczy. Bramkarz Buchalik też jest wg mnie lepszą opcją niż Cuesta na razie. Tu nic bym nie zmieniał bo nic lepszego ani na ławce nie siedzi ani wolno z kartą po rynku nie goni. 4. Ofensywa Trzeba opuścić te przykre wzorce grania jednym napastnikiem. Obrońcy w Ekstraklasie są w większości tak elektryczni, że dwóch napastników i 2 skrzydłowych powoduje, że większość z nich popełnia kardynalny błąd w ciągu 15 minut bezustannego ciągu na bramkę. I mówię to w pełni przekonania mając na myśli nawet Legię i Lecha. Jednak aby cisnąć defensywny pomocnik musi być pewny jak Kaczyński Macierewicza. Carlitos ma w nogach śmigło, Bóg go natchnął przy 1 bramce - oglądałem to kilka razy - połknął 4 broniących. A teraz uwaga? Ile razy jeszcze tak zrobi? Czy to było szczęście czy on taki jest, że odnajduje się w najważniejszych momentach? Pierwsze jego dwa mecze to było dla mnie coś niebywałego, ale to nie jest Maor, to nie jest też Frankowski. Musi z kimś grać. Dajcie spokój proszę Pawłowi Brożkowi, Paweł nie gra za nazwisko i za zasługi. Ci obrońcy naprawdę się go boją. Facet ma swoje lata, można zauważyć ostatnio słabsze czucie piłki, ale dalej on wymaga podwójnego krycia dając miejsce innym. Odrębną sprawą jest metoda ataku głową w ścianę. Niech mi ktoś mądrzejszy wytłumaczy - nie boję się uzasadnionej krytyki - dlaczego w sytuacji, gdy średnia wzrostu broniących jest z odległości 60 metrów widoczna gołym okiem na ich korzyść, my wówczas atakujemy wrzutką? Przypomijcie sobie, że obrońca może być elektryczny, głupi, ale przez to nie będzie mniejszy. Nawet takie durnie jak Kaliszan swego czasu wybijały w hektar taką piłkę. Krytykowany przez nas za swoje upodobania Węgrzyn dokładnie to samo grał lata temu. Chłop dwa metry wybije wrzutkę która leci na napastnika 180 cm wzrostu. 5. Wielka radość nasza smutkiem innych. Niezależnie od powyższego, wejście w ten sezon należy uznać za bardzo udane, pomimo niskiego poziomu ligi (i tutaj zgadzam się z tym co kiedyś Probierz powiedział o lidze pracując w Jagiellonii). Transfery nie osłabiły klubu mimo braku możliwości finansowania transferów klub-klub. Zgodnie z zasadą, że jak inni zaczynają na nas psioczyć to należy uznać to za objaw dobrych zmian po naszej stronie. Weszło już nie nadąża z papierem toaletowym taką ma sraczkę, że L wypada blado a u nas jak nie można się przywalić to idą na udry z trybunami. Oprawa jak oprawa - nie była apoteozą bandyckich zapędów. Redaktorzy weszło nie znają pojęcia metafora. Koleżanki spokojnie mogą zrobić coś podobnego i nie będzie to odbiegające od prawdy. To jest Kraków. Oprawa była na potrzeby lokalne i nie widzę sensu roztrząsania tego. Więcej szkody zrobiła Cracovia ostatnio będąc u nas paląc plexe i wyrywając krzesełka niż my tą oprawą. Jak będzie kara to niech klub poda konto. 6. Zawartość trybun Na Płocku we wtorek niecałe 8.000 ludzi. W sobotę 25.000 ludzi z okładem (sam pisałem że będzie ok 18.000). Stały elektorat na poziomie 10.000 ludzi i się nie powiększa od lat. To daje do myślenia. Pozdrawiam wszystkich, którzy byli we wtorek, tych, którzy będą na meczu z Sandecją na koniec rundy i tych pięknych ludzi pamiętających o naszym klubie od święta - Was potrzebujemy częściej. Jak widzicie rekiny nie stoją przy kołowrotkach i nikt nikogo nie leje za to, że nie ma czerwonej koszulki. Teraz Wisła jest nasza prawdziwa jak przez laty - nie Cupiałowa - tylko taka bardziej nasza. Przychodźcie, zobaczcie jak jest fajnie. Większość z Was pewnie wpadnie dopiero w październiku ![]()
PS:(...)Skąd ta lojalność?
Kamil Kosowski: "To jest lojalność wobec herbu, wobec kibiców, nie wobec właściciela." "de oppresso liber" |
|
|
|
Guest
|
#12
|
|
Jeśli wyjście u siebie na mecz z czternastą drużyną jednym napastnikiem i dwoma DP, którzy potrafią tylko odebrać piłkę skutkiem czego drużyna nie jest w stanie niczego skonstruować, przegrywa i do 80 minuty oddaje jeden celny jest genialną taktyką to ja nie wiem.
Mam nadzieję, że Basha ma podobny styl gry i parametry jak KM bo jak dla mnie brakuje nam na boisku tego (takiego) piłkarza. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 04.2011
Skąd: Czyżyny
Offline |
#13
|
|
@MB1906
Ślizgamy się na farcie ze słabymi rywalami, a Ty piszesz bzdury, że taka jest taktyka Kiko. Ryzykować przegranie meczu, oddając pole przeciwnikowi przez 3/4 czasu i w ostatniej minucie strzelać bramkę. Nie wydaje Ci się chore co piszesz? Czy tego właśnie chce Kiko? Liczę na to, że przy tych piłkarzach których mamy w składzie, mniej będzie przypadku i zagramy ładny mecz w Lubinie. Oczywiście jeżeli wygramy w ostatniej minusie z Zagłębiem, to też będę skakał z radości. ![]()
"Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka
Gdyby się nie przewrócił, byłaby rzecz wielka Gdyby to najczęstsze słowo polskie Gdyby mama miała ...., to by była ojcem" |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2017
Offline |
#14
|
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2008
Offline |
#15
|
|
Tragicznie gra wczoraj wygladala ale na chwile obecna Kiko bronia wyniki, potrafimy w koncowkach powalczyc o 1 lub 3 punkty. Wczoraj podawali statystyki Probierz vs Kiko i ten drugi wygrywa rywalizacje w stosuku 1.65 do 1.61. Kiedys ladnie gralismy a nie potrafiliasmy wygrywac, jak na razie jest odwrotnie.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#16
|
Teraz Kiko zainstalował.na procesorach chec gry i wygrywania dopoki sedzia nie zagwizdze po raz ostatni! ![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2003
Offline |
#17
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Offline |
#18
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#19
|
|
Najważniejsze w obecnej sytuacji jest to, że Kiko widzi ze przez większość spotkania gramy straszna padline. Przyznaje to na konferencjach. Zważywszy na to jak wiele zmian bylo w zespole (i ciagle są) to trener szuka głównie prostych środków do osiagniecia celu.
Myślę że marzeniem każdego trenera (w tym Kiko) jest mieć samograj wygrywajacy po 4-0 każdy mecz, ale aby to przyszło muszą być albo wybitni wykonawcy, albo kolektyw na boisku. Jako że warunek pierwszy jest ciężki do spelnienia niech zespół pracuje nad tym drugim. Paru jego poprzedników chciało z miejsca piękna grę i kończyło się to wiemy jak. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#20
|
|
niekt ale to nikt nie zwrócił uwagi na najwazniejsza rzecz:
druzyna jest w trakcie budowy (rekompozycji): -jeszcze kalendarzowy rok temu ponad połowa pierwszej 11tki to byli ludzie których już nie ma w Wiśle (Załuska,Guzmic,Jovic,Popovic,Maczyński,Zachara) -przez te 3 okienka liczba nowych graczy która przyszła jest dwucyfrowa -kolejni mocni gracze którzy dopiero co przyszli czekaja na wkomponowanie w kadre -kolejne pewne do tej pory ogniwa już sa raczej "po drugiej stronie rzecz" i trzeba bedzie ich zmienic (Brożek,Głowacki,Boguski, z innych wzgledow niz w/w 3jka Brlek) normą jest na tym etapie SERYJNE przegrywanie meczy , aby po doszlifowaniu wyjściowej 11tki odpalić na dobre , my na tym etapie wygralismy 5 z 6 meczy... ![]()
|
|
|
|
Member
Od: 12.2011
Offline |
#21
|
|
wg mnie mamy w tym sezonie dużo szczęścia którego nam brakowało w ostatnich sezonach. Nie odbierając drużynie walki do końca, trzeba sobie to jasno i klarownie powiedzieć. Pewnikiem w zeszłym sezonie ten ostatni drybling Carlitosa zatrzymałby się na nodze zawodnika albo sam by się zakręcił, a rykoszet przy drugiej bramce wyrzuciłby piłkę na rożnego
z moich obserwacji z derbowego meczu: nie dało się patrzeć na grę naszych środkowych pomocników. Przykro to mówić ale taka prawda. Jak został przesunięty Brlek na środek i wszedł Tibor, zaczęliśmy coś kreować (oczywiście, że mięliśmy przewagę 1 zawodnika ale chodzi o takie rzeczy jak: łatanie dziur w środku (leci dzida a Valez jest na gdzieś przy linii środkowej pozostawiając Pola samego na 3 zawodników Cracovii). Derby mogły tak podziałać na zawodników więc daję im jeszcze szansę ale liczę po cichu na Tibora Weekend po sobotnim dreszczowcu stał się od razu piękniejszy! JJJ ![]()
Here's the thing that makes life so interesting
the theory of evolution claims only the strong shall survive maybe so, maybe so but the theory of competition says just because they are the strong doesn't mean they can't get their asses kicked that's right |
|
|
|
Banita
Od: 02.2004
Offline |
#22
|
|
Sytuacja przypomina erę Maaskanta, zwycięstwa odniesione w słabym stylu nie są spowodowane złotą taktyką, tylko szczęściem, fartem, bo gdyby Piątkowski w Płocku lub Szczepaniak w sobotę strzelili gola w idealnych sytuacjach, to Wisła miałaby 0 pkt, a na tym forum byłaby uzasadniona i to mocna krytyka Ramireza.
Piątkowski, Szczepaniak i oczywiście Carlitos uratowali Ramireza, ale styl jest fatalny i tu należy natychmiast to poprawić, bo nie da się cały czas liczyć, że przeciwnicy nie będą wykorzystywali setek, bo na tę chwilę na tym jedzie Kiko. Za Maaskanta właśnie było to samo, słabe wygrane, męczarnie z biedakami w sezonie MP, a potem właśnie ten styl był jedną z głównych przyczyn wydarzeń z jesieni 2011 r. Należało poszukać trenera preferującego ładną, ofensywną grę, aby drużyna rozwijała się (chociażby Małecki ten rok ma niezbyt pozytywny). Sprowadzono bardzo dużą ilość zawodników, a w zasadzie poza pojedynczymi przypadkami jakość nowych nabytków jest wątpliwa (to bardziej przypomina na transfery z łapanki, a nie na przemyślane), stąd już kilka wynalazków odeszło - Echavarria, Valencia, Spicić, Videmont, a spodziewam się, że za niedługo będzie trzeba dopisać do tej listy kolejnych kilka nazwisk. Sądzę, że to Buchalik powinien być pierwszym bramkarzem. Ten Buchalik, który swego czasu dorobił się pseudonimu ,,Ręcznik", został tak nazwany przez fatalne interwencje grając na Reymonta. Ramirez do tej pory nie zrobił niczego, czego by nie zrobił przeciętny ligowy trener z Ekstraklasy, nie wprowadził Wisły na wyższy poziom, mimo iż razem z Junco mają wysoki komfort pracy, o czym świadczy sprowadzenie ok. piętnastu zawodników w ciągu pół roku. Powiem tak, gdyby Ramirez i Junco byli Polakami, to byliby krytykowani, a że są obcokrajowcami mogą sobie pozwolić na dużą ilość wpadek, bo gdyby tak ocenić transfery całościowo, to ta ocena byłaby słaba (jeden lub dwa dobre nie zamażą kilku fatalnych pokroju tych dwóch z Ameryki Południowej). Skoro dla niektórych najlepszymi trenerami są Maaskant, Petrescu (a może też Liczka lub Okuka), a nie drużyny Kasperczaka, Smudy z pierwszego okresu i Skorży z pierwszego okresu, bo wszystkie fakty przemawiają, że to Polscy trenerzy prowadzili najlepiej Białą Gwiadzę, a zagraniczni trenerzy nie dorównują im. Cchociażby jak przyszedł Kasperczak i po paru miesiącach drużyna wskoczyła na nieosiągalny poziom, a nawet Skorża przychodząc do Wisły naprawił ją po okresach Petrescu (turysta Varga za kilkaset tys. euro - na potwierdzenie teorii, że obcokrajowcy mają lepsze warunki niż Polacy), Okuki - pamiętamy sezon 07/08, to nie dziwię się, że nad Hiszpanami jest roztoczona aura nieomylności - na dzień dzisiejszy wyraźnie niezasłużona. Biorąc pod uwagę, że inne kluby z Ekstraklasy umieją też sprowadzać za grosze piłkarzy, którzy potem wyróżniają się w Ekstraklasie (niektórzy nawet bardzo), a nasza liga dla wielu graczy jest atrakcyjna, więc sprowadzenie tego typu zawodników nie jest żadnym sukcesem Junco, tylko formalnością, bo dla nich gra w Ekstraklasie, często przy dużej liczbie widzów jest automatycznym awansem, a wysoka liczba nietrafionych transferów Junco jest bardzo mocno niepokojąca...
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 14.08.2017 o godz. 09:06.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#23
|
Wspominanie o czasach Kasperczaka i Skorży nie ma sensu. Wtedy mieliśmy wykonawców o odpowiednich umiejętnościach, dzisiaj nie. Ramirez zrobił rzecz, której nie osiągnęło przed nim kilku ostatnich trenerów. Zdobył 12 punktów w 5 meczach. To na razie wystarczy. Czas na analizy nadejdzie w przerwie zimowej, tym bardziej, że nie wiemy na jakim etapie znajduje się teraz Wisła. Tzn. czy to co widzimy jest szczytem obecnych możliwości, dołkiem lub przeciętnym okresem. Junco sprowadza 2 typy zawodników. Do gry od razu i takich, którzy są melodią przyszłości. Z tymi drugimi można zaryzykować, bo nic nie kosztują, niewiele zarabiają i nie mają długich kontraktów. Dokładnie to samo robią zachodnie kluby. Tylko że one w miejsce całkowitych no neamów ściągają Kapustków, Kownackich, Bielików i innych za pieniądze, które są dla nich drobnymi w kasie. W każdym razie nawet one muszą przerobić wielu zawodników, żeby coś ustrzelić z tego szerokiego zaciągu. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 01.2006
Offline |
#24
|
|
KOALIK napisał(a):
Przypomnij sobie ekspercie swój ostatni wpis: Następnym razem nie bierz psychotropów do wódki. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#25
|
|
^^^ to nie merkury ?
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#26
|
|
KOALIK
Jak przyszedł Kasperczak to miał najlepszą kadrowo drużynę w Polsce, nic tylko trenować. My mamy zespół w ciągłej przebudowie. I to przebudowie robionej za darmo. Stąd oczywiste jest że wielu z tych piłkarzy co przyszło, nie sprawdzi się. (Nie jestem gimbusem żeby się ślinić na każdy transfer z zagranicy) ale nie popadajmy w skrajności. Styl pojawi się pod koniec tego sezonu, nie wcześniej. Na razie wygrywamy bez stylu wg Ciebie albo w stylu cięzkim do oglądania ale skutecznym. Maaskant miał innych piłkarzy Kiko jednak buduje zespół z piłkarzy "wygrzebanymi ze śmietnika" z całym szacunkiem. (Darmowi). Nie wiem jak Ty, ale ja się cieszę z najlepszego początku sezonu od 7 lat. A na efekty pomysłu Juno poczekamy do końca sezonu. Więcej spokoju ![]()
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 14.08.2017 o godz. 09:18.
![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ
Offline |
#27
|
|
Nie. Ten kosmita jest z innej planety naszego układu słonecznego.
![]() Wiśle się nie kibicuje. Wisłe się KOCHA. Cytat:
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#28
|
|
Nie to Koalik.
Ma racje, tyle ze zapomnial o jednej waznym aspekcie. Za Maaskanta mielismy hajs i dosc wysokie oczekiwania. Za Junco w kasie byl debet a i klub mial zmierzac ku awansowi do 4 ligi. Nie mozna stawiac na rowno sezonu Maaskanta i tego sezonu Kiko. (of korse, imho) ![]() ![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#29
|
Fani Moskala niech sobie ściągną z netu mecze z Wisłą pod jego wodzą i puszczają w kółko frajerskie remisy i przegrane. Wisła Kiko ma charakter, zawodnicy grają od gwizdka do gwizdka i są świetnie przygotowani fizycznie. Jeśli nie umiecie tego docenić to trudno, bo na gwiazdy nas nie stać i jeszcze długo nie będzie. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2006
Offline |
#30
|
|
Koalik nie wiem czy coś bierzesz czy zawsze tak piszesz ale zastanów się nad swoimi wynurzeniami, za Kiko przemawiają fakty, czyli liczba punktów na mecz i miejsce w tabeli (o wygranej w Debrach nie wspomnę). Twoje słodkie pitolenie jest żenujące, bo transfery są i są to w większości sensowne transfery, nie ściągamy staruchów jak za Maskaanta czy totalnego szrotu jak to się wiele razy zdarzało. wiem, że ciężko wszystkim dogodzić ale to co Ty napisałeś jest już żenujące, Junco robi co może a Ty narzekasz. pochwal się co robisz w życiu, bo może jesteś tylko frustratem życiowym a ja się przejmuję Twoimi wypocinami. Wisła z meczu na mecz będzie wyglądała lepiej, tylko dajmy im popracować w spokoju i trochę czasu na zgranie drużyny.
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|