silver03 napisał(a):

|
Bo Wisła po objęciu prowadzenia pozwala spokojnie rywalowi hasać na naszej połowie i robić nam z dupy jesień średniowiecza. To jest główną przyczyną stałych fragmentów gry dla rywala, a nie spiskowanie przeciwko Wiśle. Gdybyśmy my Wisła potrafili przycisnąć rywala w końcówce to stałe fragmenty gry, znając ułomność sędziów, wędrowałyby do nas.
|
Dokładnie. Zeby sędziowie mogli popełnić błąd trzeba dać im okazje. A niestety Bury w meczu z pogonią raz co raz dawał sie obiegac przybeckiemu. To musiało sie złe skończyć. Nie jest błędem Moskala to ze bury dawał sie tak robić, błędem jest to ze Moskal stał i patrzył, bez reakcji i jakiejkolwiek korekty. A bramka dla nich wisiała w powietrzu. Moze Gumis powinien tam podwajać cześciej ? Niech juz Sadlok wróci bo gra Burego wola o pomstę do nieba.
Wracając do sędziów nie dopatrywałbym sie spisków, jest tak po prostu jak pisze silver03. Przypadek i to ze pod koniec meczów gra toczy sie pod naszym polem karnym lub nawet na nim. No moze poza meczami z legła bo w tych zawsze jestemy kręceni niemiłosiernie i przypadku w tym nie ma. Szkoda, ze pozostaje to bez stanowczej reakcji klubu.