|
Ta drużyna od kilku długich miesięcy popełnia te same błędy. I to jest ewidentnie wina Moskala. Jeśli historia frajerskich remisów powtarza się raz czy dwa, można to uznać za przypadek. Jeśli zdarza się po raz 10ty, to zwyczajnie jest wpływ "filozofii"i trenera. Albo nieumiejętność poradzenia sobie z tym problemem. Wychodzi koniec końców na to samo. A już poziom reagowania Moskala na to co się działo na boisku przez całą drugą połowę to jakiś żart z zawodu jaki wykonuje. Oddaliśmy całkowicie drugą część gry, bramki dla Lechii były tylko kwestią czasu a co robi Moskal? Nic nie robi. Ręce w kieszeniach. Żadnych zmian, choćby taktycznych, żadnych prób zmiany ustawienia. Nawet żadnego w....u na to co się dzieje. Zwyczajnie zero reakcji. Coraz częściej dochodzę to wniosku, że to mentalnie trener, któremu środek tabeli podświadomie odpowiada a myśl o zwycięstwie tak paraliżuje jego zespół, że zaczyna strzelać bramki w zasadzie sam sobie.
I niech mi tu nikt nie pisze o tym jaki zajebisty skład ma Lechia. Zachęcam do obejrzenia jej poprzednich meczy.
Jesteśmy frajerami. Po raz kolejny. Jeszcze 1-2 razy i przylgnie do tego zespołu ta łatka na bardzo długo. To im wchodzi w krew, staje się elementem najbardziej charakterystycznym tego zespołu.
Ostatnio edytowane przez Krotochwila : 16.08.2015 o godz. 20:01.
|