|
Moim zdaniem nie mamy ani skrzydłowego, ani napastnika, ani trenera. To co wyprawia Kazek, Donald i Paweł woła o pomstę do nieba. Może po kolei. Który to już raz bronimy wyniku po strzeleniu jednej bramki? Jak można tolerować tak długo to, co wyprawia Guerrier i nie zmienić gościa zaraz po przerwie? Jak można dopuścić do tego, co wyprawiał Brożek? Dlaczego Kazek tak panicznie boi się dokonywać zmian? Gdyby nie Cierzniak i Rafał, mielibyśmy zupełnie inne nastroje. Tym razem dopisało szczęście. Na szczęście. Wynik idzie w świat. Jestem jednak pełen obaw co do naszej przyszłości. Kazek nie jest człowiekiem, który zrobi różnicę. Który to już raz otrzymuje szansę? Trzeci? To o dwa za dużo..."Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki"..."Można komuś dać drugą szansę, ale nie trzecią"...Brozio równa poziomem do Kazia. Na szczęście mamy Rafała i Jankesa. Jednak bez trenera nie damy rady. Niestety.
|