
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#1
|
|
To proste.
Dług Wisły wobec Telefoniki wiąże Telefonikę, która sama ma kredyty w bankach. Banki pilnują, żeby Telefonika dobrze zarządzała swoimi wierzytelnościami , w tym długiem Wisły - na przykład, żeby go przypadkiem nie umorzyła, czy choćby odwlekła spłatę. Jeśli Telefonika poszłaby na rękę Wiśle, w jakikolwiek sposób dając jej ulgę w spłacaniu długu, banki uznałyby Telefonikę za firmę źle zarządzaną i weszłyby natychmiast na jej konta. Telefonika nie może więc Wiśle niczego dać, ani pożyczyć poza pewnymi, ustalonymi wcześniej wzajemnymi zobowiązaniami. Jedynym rozwiązaniem (dobrym dla Wisły) byłoby, żeby Cupiał sam z własnego majątku przekazał Wiśle jakieś pieniądze ma zasadzie darowizny czy pożyczki, ale, że nie jest on właścicielem Wisły, takie operacje byłyby obciążone dużym podatkiem, który musiałaby zapłacić Wisła. Być może Cupiał nie jest gołodupcem, ale nie sądzę też, żeby jego udziały w Telefonice leżały gdzieś na kontach w postaci od zaraz dostępnej gotówki. Tak więc, mimo że na papierze jest milionerem to ten majątek nie leży gotowy w każdej chwili do wypłaty i opłacenia jakiejś fanaberii. Cupiał mógłby uratować Wisłę (zakładam, ze jest aż tak fanatycznym kibicem), gdyby sprzedał za gotówkę część swoich udziałów w Telefonice, czy część swojego majątku i w jakiś sposób przekazał je Wiśle. Czy ktoś jednak wierzy, że nawet najbardziej fanatyczny fanatyk jest w stanie dobrowolnie pozbyć się swojego majątku po to, żeby zaspokoić oczekiwania kibiców, którzy i tak często są mu kamieniem u szyi? I należy przy tym nie zapominać po co tak naprawdę Cupiałowi była potrzebna Wisła. Chodziło z całą pewnością o tereny okołostadionowe, na których z pewnością Cupiał chciał zarobić. Od chwili gdy sprawa została przesądzona - tereny stały się w większości własnością miasta i nie można było na nich zainwestować, od tej chwili Cupiał zaczął domagać się spłaty pożyczki udzielonej przez Telefonikę Wiśle, a z roku na rok w Wiśle czynił coraz mniejsze inwestycje, potrzebne tylko do odniesienia jakiegoś sukcesu finansowego (gra w LM i zastrzyk gotówki). Z każdym rokiem więc pieniędzy będzie mniej od Cupiała, a oczekiwania będą niezmienne - zagrajmy w LM. Bo gra w LM jest jedynym sposobem częściowej choćby spłaty zadłużenia. Tak było w przypadku "skoku na LM" za Maaskanta. Jeśli pojawi się kolejna okazja na to, Cupiał będzie ściskał kciuki za Wisłę i... ściskał mocno swoje pieniądze. Jedynym ratunkiem jest to, że porządnie zarządzana Wisła pogra kilka lat w środku tabeli za niewielkie pieniądze wygospodarowane z praw telewizyjnych, reklam, sponsorów i wpływów z biletów (ha... ha), wyzwoli się z okowów długu i ściągnie do siebie potem sensownych inwestorów. Dla mnie to program na jakieś 10 lat. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Offline |
#2
|
|||
Niestety problemem jest także to, że Telefonika nie wywiązuje się nawet z "ustalonych wcześniej zobowiązań".
![]()
"Przejąłem zespół na ostatnim miejscu, więc ani nie spadłem, ani się nie utrzymałem".
BYŁEŚ NA MECZU Z (7)EGIĄ? TO JUŻ WIESZ JAK TRAFIĆ NA KOLEJNY!!!
|
||||
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Offline |
#3
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2010
Offline |
#4
|
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|