
|
|||||||
| Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa
Offline |
#10
|
|
Jak już tak wszyscy się chwalą swoją wiedzą na temat wojska i armii wyśmiewając brak obowiązkowego poboru od wojska, który od wielu lat był i tak fikcją, gdyż ani nie było kasy na szkolenie ludzi na poziomie, ani system nie spełniał swojego zadania, dlatego, że gro ludzi albo robiło sobie tatuaże na dłoniach lub na szyjach, aby uniknąć poboru, zapisywało się do szkół wyższych gotowania na gazie, albo zasłaniało się przed poborem pacyfizmem lub religią, a w najlepszym wypadku szło do służby zastępczej, gdzie broń widzieli jedynie w gablotce w magazynie.
Niestety tak to wyglądało w praktyce i zniesienie obowiązkowego poboru oraz powołanie NSR mało co pomogło w tym zakresie. Pisałem już kiedyś, że jedyną szansą dla tak biednego kraju jak Polska jest stworzenie systemu obrony cywilnej opartej na już działających służbach, czyli m.in. na ochotniczej straży pożarnej, która po przeszkoleniu stanowiłaby ok. 50 tys. rezerwistów gotowych do obrony kraju, ale pomysł został wyśmiany, bo rzekomo pachniał PSL-em, czy ZSL-em, który jako jedyny orientuje się, że takie służby istnieją w kraju i chętnie po doinwestowaniu tysiące chłopaków z biednych rodzin mogłyby zasilić namiastkę polskiej Gwardii Narodowej. W takich sytuacjach lubię patrzeć na swoje podwórko i samego siebie. Należę do pierwszego rocznika, którego nie objął obowiązkowy pobór, więc wylądowałem po badaniach od razu w rezerwie bez żadnego przeszkolenia. Po pierwszym roku studiów wybrałem się na podstawowy 2-tygodniowy płatny kurs przeszkolenia wojskowego, który kiedyś przechodzono po magisterce i na tym zakończyła się moja przygoda z wojskiem. Gdyby nie to, że lubiłem śmigać na strzelnicę i miałem też możliwość zabawy na zabunkrowanej szkoleniowej strzelnicy policyjnej, gdzie miałem dostęp do wielu pistoletów i kilku karabinków z ostrą amunicją zarekwirowaną przestępcom to nie miałbym zielonego pojęcia jak wygląda prawdziwy odrzut i jakie to jest uczucie jak strzela się z szybkostrzelnego karabinu innego niż KBKS. Patrzę tak na znajomych i mało kto zna się na broni białej, czy palnej. Mało kto ma pojęcie o sztukach walki, no chyba że chodził na krav maga, sambo, czy rodzimego Combat 56. Na palcach jednej ręki policzę osoby, które przeszły szkolenia do BOR-u, mają za sobą staż w GROM-e z konkretnym szkoleniem, czy przechodziły szkolenie do specjalnych jednostek policji. Testy sprawnościowe do CBŚ w Szczytnie to jest teraz zabawa dla 6-latków bo ten tor przeszkód to może ślepiec przejść, a w żaden sposób nie sprawdza to ani siły, ani sprawności, ani wytrzymałości. Nie mówię już o taktyce, pojęciu o przetrwaniu w trudnym środowisku, czy aspektach psychologicznych. Także najpierw proponuję zacząć od siebie wyklinając to jakie to państwo jest słabe i bezbronne, gdyż sami je tworzycie.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 03.03.2014 o godz. 02:10.
|
|
|

|
||||||
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|