|
Powoli zostaje pan sam, kolego Drozd. Prawdopodobnie, jak zdecydowana większość PiSu, pan też już nie wierzy w katastrofę, ale w zacietrzewieniu i wyzywaniu innych zaszedł pan tak daleko, iż nie ma sposobu wycofania się z twarzą. Robicie krzywdę temu krajowi, pan i panu podobni, bo za alternatywę dla nieudaczników i leni z PO, mamy groźnych pajaców z rządzą mordu w oczach.
150 stron wzajemnego wyzywania się i pseudonaukowych rozważań. Jednego możecie być pewni, moi szanowni (w zdecydowanej większości młodsi) przyjaciele- Moskwa bardzo dobrze się bawi. Sami się pozarzynamy.
Trzy lata temu czułem ogromny smutek, teraz ten smutek jest podwójny, bo obejmuje tych co wtedy zginęli i tych, co muszą tu żyć. Żadnych pomysłów na rozwój gospodarki, na pokonanie kryzysu (chyba, że ktoś wierzy, że kryzys się skończył), na wykorzystanie potencjału stosunkowo dużego kraju w środku Europy. Mamy katastrofę i wokół niej będziemy tańczyć! Nawet, jeżeli ten taniec, trąci już z lekka chochołem...
|