
|
|||||||
| Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 07.2010
Skąd: Kraków
Offline |
#11
|
||||
A skąd wogóle wiadomo, że ktoś nie umarł już w karetce? Albo tylko na wrakowisku dawał oznaki życia?
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Podsumowując: prosiłem Cię wielokrotnie i bezskutecznie o konkretne źródła swoich informacji, jak również o uzasadnienie rzucanych stwierdzeń. Nie podałeś bezpośrednich linków: - do twierdzeń "Antoniego" o dobijaniu rannych - do twierdzeń "Antoniego"o sztucznej mgle - do twierdzeń "Antoniego",który już ponoć w lipcu 2010 r. był pewien zamachu - do twierdzeń "Antoniego" o helu - do twierdzeń "Antoniego", że brzozy nie było Wydurniłeś się: - porównując uszkodzenie poszycia samolotu przez gęś do zniszczenia konstrukcji skrzydła przez brzozę - porównując uderzenie 1,5 tonowego samochodu w drzewo przy ziemi do uderzenia w drzewo 80-tonowego samolotu na wysokości ponad 6,5 m. - pisząc o w/w,a nie mając zielonego pojęcia o czymś takim jak miejsce przyłożenia siły, moment siły, wytrzymałość na ścinanie i zginanie, oddziaływania dynamiczne.Nie przeszkodziło Ci to także bełkotać o twardości brzozy i gęsi. - nie wiedząc, że rosyjscy kontrolerzy podawali polskim pilotom fałszywe dane (co potwierdza nawet raport Millera) - twierdząc że "skrzydło to blacha aluminiowa kilka żeberek z duraluminium" - sugrując, że TU154 musiał być nafaszerowany trotylem, tak jak większość banknotów jest nafaszerowana narkotykami. Z powyższego wynika, że jesteś tylko zwykłym trolem, wrzucającym swoje kłamliwe "pierdy" gdzie się tylko da, licząc że nikomu nie zechce się tego wszystkiego sprawdzać i weryfikować. Padające z Twoich ust słowa "widzę że są tu ludzie podatni na pranie mózgu " są tylko dowodem na tezę, że najciemniej bywa pod latarnią. ![]()
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"
|
|||||
|

|
||||||
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|