AS82 napisał(a):

Jak Macierewicz sypie swoimi rewelacjami jak z rękawach ,to jakoś nie jesteś taki kategoryczny w domaganiu sie od niego dowodów. Przypominam ,że na początku mówił o dobijaniu rannych, potem ,że w samolocie wysiadlo całe zasilanie ileś tam metrów nad ziemią ,teraz obowiązuje teoria wybuchów . Macierewicz bredzi co chce i jakoś nie ponosi za to żadnych konsekwencji , tymczasem jak ktoś z drugiej strony delikatnie coś zasugeruje to już święte oburzenie wśród PISowców. Jak to Chcemy dowodów !!
|
1. Znajdź mi link do wypowiedzi Macierewicza o dobijaniu rannych.
2. To że zanikło zasilanie " ileś tam metrów nad ziemią" wynika z danych podanych w Raporcie Millera i MAK, Macierewicz tego sobie nie wymyślił. Nie przypuszczałem, że będziesz podawał w wątpliwość dane FMS.
MAK napisał(a):
"Zanik zasilania FMS („ zamrożenie pamięci”) nastąpiło o 10:41:05, na wysokości
barometrycznej skorygowanej do poziomu lotniska na wysokości około 15 metrów, prędkości
podróżnej 145 węzłów ( ~270 km/h), w punkcie o współrzędnych 54°49,483’ szerokości północnej,
i 032°161’ długości wschodniej"
|
3. Hipoteza wybuchów "obowiązuje" już dobre półtora roku, jest ściśle powiązana z faktem zaniku zasilania.
4. Czy to jest "delikatna sugestia" to raczej pytanie do żony śp. Błasika, bo kilka takich "delikatnych sugestii" które okazały się lipą musiała już przeżyć (rzekomy alkohol we krwi Błasika, kłótnia na lotnisku z Protasiukiem, presja Błasika, Błasik za sterami, słowa wypowiadane w kokpicie przez Błasika itp)
Podsumowując: ad pkt 1. sobie wymysliłeś, ad pkt 2 podważasz "twarde" dane podane w Raporcie Millera i MAK,w pkt 3 określasz hipotezę postawioną przez naukowców i specjalistów takich jak Binienda, Nowaczyk, Szuladziński jako "bredzenie". Kolejne kalumnie na Błasika określasz jako "delikatne sugestie". Wystarczy za cały komentarz.
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"