borys napisał(a):

|
Żołnierz "korporacji". Korporacja nie koniecznie w rozumieniu Wisły jako klubu tylko poprostu pracodawcy.
|
Nie ma czegoś takiego. Korporacja to ludzie, przełożeni, podwładni, cel a dopiero potem kasa za wykonywana pracę. Jeśli zaś pieniądze stoją nad charakterem pracy to jest się zwykłym najemnikiem.
Moje zdanie jest takie iż ktoś (Cupiał, Bednarz) musi sobie odpowiedzieć na pytanie czy chce Tomaka w klubie. Jeśli odpowiedź będzie pozytywna, należy pozostawić go na stanowisku I trenera a zmiany 'ku lepszemu' rozpocząć od czegoś/kogoś innego. Jeśli natomiast osoba Tomka na stanowisku trenera jest niewystarczająca i potrzebna jest zmiana, powinno się zakończyć z nim współpracę. Znajdzie swoje miejsce w innym klubie o mniejszych aspiracjach. Tak jak pisze Wertian - ma swoje CV, doświadczenie, 'warsztat i sporą praktykę więc na pewno na bezrobocie nie pójdzie.
Mnie Kulawik denerwuje, natomiast jestem świadom że jego obecna zmiana na Smude czy Nawałkę nic nie da. Potrzeba nam czegoś więcej niż innego 'nazwiska' i planu treningowego.