arti napisał(a):

|
No i co z tym Nawałka?mam nadzieję,że jeszcze nikt niczego z nim nie podpisał.
|
Nie wiem jak można mieć jakieś wątpliwości co do tego nazwiska. Nawałka zrobił zespół z pół piłkarzy, większość nazwisk nic nie znaczyła w piłce, to on odbudował Gancarczyka, przez moment zrobił piłkarza z Bonina. Podczas jego pobytu Danch, czy Kwiek osiągnęli życiowy poziom. To pod jego okiem niechciani piłkarze jak Magiera czy Mączyński zaczęli tak grac,że wielu widziałaby ich ponownie w Wiśle.
To on uratował budżet Górnika wprowadzając Milika do składu, również dzięki niemu Górnik sprzedał za kupę forsy takich piłkarzy jak Siokorski czy Jeż którzy już na polskich boiskach nie zagrali tak jak w Zabrzu. Również on wprowadzał Nakoulme który grał tak że nawet kluby z Francji widziałoby go w składzie.
Prawy pomocnik Olkowski również został wprowadzony do ekstraklasy przez Nawałkę, jeszcze nie tak dawno mocno starali się o niego działacze Lecha, podobno też my.
Jak patrze na skład Górniak to jest zespół o śmiesznie słabych personaliach, to tylko i wyłącznie zasługa trenera, że teraz przeżywają rozczarowanie związane z tym że wysiadają z wyścigu o mistrzostwo polski. Niby miał czas na zbudowanie drużyny i te sprawy tylko polecam zwrócić uwagę na to że w Górniku też ciągle dochodzilo do roszad a to wyciągnęli mu Banasia, Bonina, Sikorskiego, Jeża, Milika. Za każdym razem potrafił sobie poradzić. To jest zespół, który straszy w ataku Łuczakiem.
Czy Adam Nawałka ściągnął chociaż jednego wyróżniającego się albo solidnego ligowe piłkarza z Estraklasy ? Nie on ciągle musi borykać się z tym aby odubdowac jakiegoś upadłego piłkarza, wprowadzić kogoś do seniorskiej piłki a to świadczy o jego klasie. Teraz podjął się np zadaniu odbudowania Jelienia ponownie wyciągnął rękę do Bonina itd.
Nie wiem jak ten sezon potoczy się dalej dla Górnika być może upadną jeszcze niżej, a to nie zmieni mojego stosunku do tego trenera. Po prostu gdzieś to wszystko musiało pęknąć, nie da się wygrać ligi tylko przygotowaniem fizycznym i organizacją gry. Trzeba mieć jeszcze piłkarzy.