Bogusław Cupiał napisał(a):
|
myślałem również o Danie Petrescu. On jako trener Wisły w 2006 r. bardzo mi się podobał. Był ambitny i pracowity. Miał za sobą szkołę rumuńską i angielskie doświadczenia. Ale mi odmówił, bo nie wspomina dobrze piłkarzy Wisły. Zdarzyło się, że kiedy grali słabiej, Petrescu zebrał ich o 6 rano i zamiast na boisko zaprowadził do jednej z naszych fabryk, żeby zobaczyli, jak ciężko ludzie pracują. To ja już wtedy wiedziałem, że to koniec. Wkrótce zaczęli grać przeciw niemu i musiałem go zwolnić. Zawodnik zawsze w podobnej sytuacji wygra z trenerem czy prezesem. Niestety.
|
Nie rozumiem dlaczego choć raz nie można postawić na trenera a zwolnić,lub przesunąć do rezerw zawodników? Lub zwolnić dyscyplinarnie za niewypełnianie obowiązków zleconych przez przełożonego.
Za pierwszym razem poniesie się stratę.
Nastepnym razem piłkarze będą wiedzieli, że trener jest najważniejszy.
Patrz Panie Cupiał, gdzie teraz Petrescu a gdzie teraz Twoja Wisła, w której zawodnik jest ważniejszy od trenera!