kuba.j.g. napisał(a):

|
Ja tylko nie wiem, jakim cudem Antoni przez 3 lata nie zauwazył, że brzoza była spróchniała a prof Binienda zdołał dostrzec to na zdjeciach...mam nadzieje, ze nie z google Earth
|
Ty jeszcze wielu rzeczy nie wiesz


a do tego nieche ci się nawet posłuchać profesorów z zagranicy którzy tu dla takich ciemniaków jak ty przyjeżdzają żeby cos im przekazać.Otóz mój drogi lemingu kawałek brzozy zostal wysłany do prof.Ciszewskiego z USA które je zbadał przez co wyszło że bylo spróchniałe i zawilgocone. To jedna z dwóch części - obok przemyconego kawałka poszycia samolotu i pasów od foteli które zostały przebadane przez ekspertów komisji Maciereiwcza ( ci od millera przebadali tylko parasolkę, kilka banknotów i chyba buta). Mimo badań Ciszewskiego prof Binienda do obliczeń przyjął także drzewo o suchej i maksymalnie mocnej strukturze kilkukrotnie zwiekszonej do tego co podają normy ( w wielu wariantach obliczeń) . W każdym skrzydło cięlo je jak masło. Mimo tego nikt z nich nie uznaje tych wyników za prawdę objawioną jak sugerujesz tylko twierdzą że do potwierdzenia wyników ich obliczeń jest potrzebny wrak. Zatkało kakao?