RAFi89 napisał(a):

Sorry Drozd ale ty to jesteś jak chorągiewka na wietrze.
Tak pisałeś jak trenerem był Maaskant:Dobry trener z takim składem jak mamy teraz robi na koniec sezonu 15 pkt przewagi. Taką mamy supermocną ligę
Tak jak był Moskal:[i]A co tu ma trener do rzeczy? Kopacze bez pojęcia i tyle. Gdzie robiący różnicę Melikson? Strzału nie potrafią oddać? Liczą na błąd? To przecież jakaś paranoja. Żeby u siebie strzału nie oddać. W Lubinie też strzelili na 2:1 i plaża. Problem jest w tym że najemnicy wynik mają w d..... liczy się kasa. Jak coś to wywalą trenera i jakoś to będzie. Niestety wraz z Małeckim straciliśmy pierwiastek szaleństwa, który czasem dawał nam wynik. Teraz zostały same ciepłe kluchy "szanujące klub". A czy ten klub będzie mistrzem czy spadkowiczem to sprawa drugorzędna. [/b]
Tera widzę że znów zmieniłeś poglądy. Pomijając to czy masz racje lub nie to wypadałoby trzymać się jednej teorii.
|
I gdzie Ty widzisz chwiejność poglądów?
Dalej twierdzę, że jeżeli potrafiliśmy grać w miarę równo z ćwierćfinalistą CL to w naszej .....lidze powinniśmy mieć 15 pkt przewagi.
Mając 70% posiadania piłki nie próbować strzelać przez cały mecz to zwykły sabotaż albo tumiwisizm. Z czym trener ma niewiele wspólnego. Zachowanie po strzeleniu gola (cóż za bramka) w Lubinie to kolejny dowód na olewactwo, bo wszyscy wiedzieli jak grać żeby wygrać, a chcieli dowieźć. Co tu winny trener?
Różnica między tamtymi a obecnym jest taka że wtedy było widać że drużyna do pewnego momentu ( przeciwnik cofnięty głęboko) miała pełną kontrolę. Znaczy stoperzy mogli sobie klepać do woli. Brakowało ryzyka pod bramką, każdy chciał podać kolejnemu ( chcieli wjechać do bramki). Teraz wymienienie kilku podań, nawet w tyłach stwarza problem. I to jest problem.