Kurz napisał(a):

|
Na temat Moskala nie będę się wypowiadał, bo był bardzo krótko trenerem, ale jeśli chodzi o Maaskanta, masz selektywną pamięć. Wisła w wielu meczach potrafiła stworzyć 4-5 sytuacji, w wielu oddawała dużo strzałów na bramkę i dochodziła do sytuacji. Niemal wszystko przesłonił ci ostatni okres pracy Roberta, kiedy nie grał Mały, Melikson czy Genkov oraz czas eliminacji do LM, gdy nasi piłkarze myśleli przede wszystkim o europejskich pucharach a nie ekstraklasie.
|
Co do Kazia to się zgodzę, uważam, że pochopnie go zatrudniono i pochopnie zwolniono.
Co do Maskaanta, fakt, jak byli Mały, Melikson przed kontuzją nie było aż tak źle, ale i tak nawet za najlepszych czasów Wisły Maskaanta irytowało mnie wyprowadzanie ataków małą ilością zawodników i atak zza podwójnej gardy. Jakoś tak nie wiślacko - i graliśmy tak niezależnie czy to była drużyna Premiership czy z dołu tabeli naszej ligi. Mówiłem o tym nawet jak Wisła zdobywała mistrzostwo Polski - że doceniam dyscyplinę taktyczną i to jak bronimy całym zespołem ale ta gra Wisły ze względu na walory tzw artystyczne zupełnie mi nie odpowiadała - niestety. Nawet jak nam żarło.