s1mone napisał(a):

|
Za Probierza, również wyniki były w obie strony, ale przynajmniej drużyna potrafiła sobie stworzyć parę okazji w meczu - nie jedną, nie dwie, nie trzy - ale po 4-5. Piłkarze oddawali dużo strzałów na bramkę, dochodzili do sytuacji.
|
Na temat Moskala nie będę się wypowiadał, bo był bardzo krótko trenerem, ale jeśli chodzi o Maaskanta, masz selektywną pamięć. Wisła w wielu meczach potrafiła stworzyć 4-5 sytuacji, w wielu oddawała dużo strzałów na bramkę i dochodziła do sytuacji. Niemal wszystko przesłonił ci ostatni okres pracy Roberta, kiedy nie grał Mały, Melikson czy Genkov oraz czas eliminacji do LM, gdy nasi piłkarze myśleli przede wszystkim o europejskich pucharach a nie ekstraklasie.