fran23 napisał(a):

|
Bo ich kontraktu zostały ustalone według zasady "czy się stoi czy się leży...". Także lepiej jak stoją, kasę taką samą dostają. Przy okazji można liczyć na jakąś kontuzję, czyli na to, że ZUS zacznie płacić za Wisłę.
|
Polemizuję kretyńskim frazesem, ale prawdziwym - bo tak się robi w Europie. Na tzw. umowy motywacyjne moglibyśmy (i możemy) podpisywać rodzimych piłkarzy albo zawodników drugiego sortu, dla których Wisła jest albo ostatnią deską
klozetową ratunku w karierze, albo przysłowiową manną z nieba i odskocznią do dalszej kariery.
Przykładowy Jaliens pękłby ze śmiechu i sam poturlał się na Balice, gdyby ktoś na tym etapie kariery zaproponował mu kontrakt motywacyjny.
...a gdyby już miał wypłacane "wyjściówki", to tutejsi detektywi na pewno twierdziliby, że SV specjalnie forsuje wystawianie piłkarza X bo to układziarz i w ogóle złodziej
