
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
| Wyświetl wyniki ankiety: Czy Michał Probierz jest w stanie jeszcze wycisnąć z Wisły coś pozytywnego? | |||
| Tak |
|
98 | 28,00% |
| Nie |
|
98 | 28,00% |
| Tu nawet Mourinho nie pomoże... |
|
154 | 44,00% |
| Głosujących: 350. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2011
Skąd: SZCZUCIN/KRAKÓW
Offline |
#1
|
|
Jeśli o polskich trenerów chodzi to nikogo lepszego niż Probierz nie widzę (choć miałem i mam sentyment do pana Maćka Skorży) natomiast na zagranicznego uznanego trenera nas poprostu nie stać. Dajmy Probierzowi czas a myślę że efekty przyjdą, po cichu liczę na wygraną w PP bo przez lige chyba ciężko się nam już będzie do pucharów załapać.
![]()
TUSK TY MATOLE TWÓJ RZĄD ROZJEBIĄ KIBOLE !!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2006
Skąd: Toruń - zapraszam;)
Offline |
#2
|
Na efekty pracy trenera trzeba spokojnie poczekac minimum 2 okresy przygotowawcze i wtedy oceniac. niestety nie u nas... ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#3
|
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#4
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2006
Skąd: Toruń - zapraszam;)
Offline |
#5
|
No ale Ty zapewne wolałbyś piękne klepanie Lechii i 0:1 w plecy w ostatecznym rozrachunku... Kiedy niby Probierz mial nauczyc grac Wisłę tak jak tego chce? W przerwie meczu z Lechem? Jest trenerem bardzo krotko wiec nie oczekuj cudów, ze bedzie i ladna gra i dobre wyniki. OK, generalnie widze ze jestes jednym z tych ktorzy zmienialiby trenera co kilka kolejek, wiec nie dam sie sprowokowac i odpuszczam dyskusje. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#6
|
Ile ten sam Mourinho potrzebował czasu, że wygrać Ligę Mistrzów z Interem? Ile Dan Petrescu potrzebował czasu, żeby wejść z Unireą Urziceni do Ligi Mistrzów? Ile Skorża potrzebował czasu, żeby Legia Warszawa zaczęła jakoś wyglądać? Czy ktoś pamięta początki Gordona Strachana w Celtiku? Ktoś wyobraża sobie rekację Cupiała na obecnego początku sezonu, gdyby był właścicielem Arsenalu? Trener potrzebuje stabilizacji. Czasu na wprowadzenie swojej myśli, filozofii gry. Kilku okresów przygotowawczych, w których zrealizowałby swoje pomysły i dobrał zawodników najlepiej rozumiejących jego koncepcję. Ponadto poprzez stabilizację na stanowisku trenera, szkoleniowiec ma posłuch w szatni. Jeśli zawodnicy wiedzą, że swoją kiepską grą prędzej wyrzucą siebie niż trenera, to na pewno nie będzie problemu z mobilizacją. Podstawą funkcjonowania zespołu musi być przemyślana kandydatura szkoleniowca. Nie może być tak, że zatrudnia się trenera z myślą, że można go wywalić po kilku pierwszych porażkach. Jeśli już ktoś zdecydował się dać szansę Moskalowi, to powinien on dokończyć sezon. Szczególnie, że styl nie był najgorszy. Brakowało wyników, które najprawdopodobniej w końcu by się pojawiły. Probierz musi dostać szansę dłuższej pracy. Inaczej to wszystko nie ma sensu. Równie dobrze Cupiał może kupić dres i sam trenować tych zawodników. ... Poza tym, o czym my w ogóle mówimy. Pamiętacie, jak żałowano, gdy Petrescu zaczął robić wyniki w Rumunii? Mówiono, że trzeba było dać mu szansę etc. Teraz Wisła robi dokładnie to samo, co robiono za Rumuna. Dwa, trzy słabsze mecze - out. Nikt w Krakowie nie uczy się na błędach. Dopóki nie zacznie się wyciągać tych najprostszych wniosków, dopóty nie ma co marzyć o Lidze Mistrzów, czy regularnej grze w fazie grupowej LE. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#7
|
|
ps. I nie porównuj Petrescu Z Probierzem bo to śmieszne.
Po tych dwóch meczach mam obawy że Probierz jest koniem trojańskim, czy jak kto woli V kolumną. Obym sie mylił.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 12.03.2012 o godz. 12:46.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
||
|
|
Senior Member
Od: 11.2010
Offline |
#8
|
A z Lechem? Nasi walczyli i to było widać też na trybunach, doping całego E nie zrobił się dlatego, że to Lech tylko dlatego, że Nasi pokazali ambicje i walkę. To trzeba oddać Probierzowi, Nasi wreszcie walczą (poza Gargułą oczywiście). Na styl przyjdzie czas. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 05.2003
Skąd: Poznań - emigracja
Offline |
#9
|
Moskal zarobił ale troszkę szczęścia przy tym miał. Co do frekwencji dzięki porażkom w pięknym stylu zobacz sobie ile biletów sprzedano na Koronę. Z całym szacunkiem do Moskala powinien uczyć się fachu w innym klubie. Probierz i Maaskant robią to samo dostosują taktykę do piłkarzy których mają. Melikson sam ze sobą grać nie będzie. Daje sobię rękę uciąć że jeśli wygramy 5 meczów u siebie pod rząd 1-0 bez stylu frekwencja podskoczy znacząco. Inaczej się odbiera mecz przed TV inaczej na stadionie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#10
|
To jest właśnie myślenie, które preferuje Bogusław Cupiał. Jak się nie wiedzie, od razu zwolnić, wygonić i zaszczuć. Wziąć następnego i zrobić z nim to samo. Bo przecież nie okazał się o wiele lepszy od poprzedniego, a dostał tyle samo czasu. Nikt nie jest w stanie ocenić dotychczasowej pracy Probierza w Wiśle. Nikt. Poprowadził kilka treningów, rozegrał dwa mecze. Przecież on nawet nie przepracował okresu przygotowawczego. Jedyne co mógł zrobić, to poprzestawiać zawodników. To wszystko. Żeby móc zobaczyć jakiekolwiek efekty jego pracy, trzeba poczekać przynajmniej do jesieni. Okropny styl, który prezentuje Wisła może być poniekąd efektem polityki klubu. Drużyna Kazimierza Moskala grała ładnie, ale wyników nie było. Probierz być może chce zdobyć wynik bez względu na styl. Jeśli zabraknie mu kilku punktów do europejskich pucharów, nikt nie będzie się z nim patyczkował. Poleci przy pierwszej, lepszej okazji. Znowu więc wracamy do sedna, czyli idiotycznej, krótkowzrocznej polityki zarządu.
Ostatnio edytowane przez Flamaster : 12.03.2012 o godz. 13:07.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2005
Skąd: spod budki z piwem
Offline |
#11
|
Problem był oczywisty - zaskakująco szybkie zwolnienie Moskala i mimo wszystko brak zdecydowanych podstaw ku takiej decyzji. Może faktycznie drużyna grała poniżej oczekiwań. Albo inaczej - to już zdecydowanie bardziej wyniki były poniżej oczekiwań. Ale nie w tym rzecz. Nie wmówisz mi, że kompletnie nikt nie bronił naszej legendy. Mało było zresztą pozytywnych opinii popierających pozostawienie Moskala na stanowisku pierwszego trenera tuż po zwolnieniu Maaskanta (choć podjętej z wiadomych względów)? I dalej - mało było osób, które nawet po odpadnięciu z nad wyraz słabym Standardem, chciały dać Moskalowi czas na spokojną pracę z ewentualną wizją na wyniki w przyszłości? To już nawet ludzie, którzy słusznie poniekąd uważali, że Kazikowi może brakować doświadczenia do prowadzenia czołowej wciąż drużyny w tej marnej lidze, często wyrażali aprobatę dla ówczesnej decyzji Basałaja i spółki. Wiadomo było wszak, że w klubie sakwa świeci pustkami i nikogo zdecydowanie lepszego na stanowisku trenera zakontraktować się Wiśle najprawdopodobniej nie uda. A samo zwolnienie Kazia też było zaskoczeniem dla wszystkich kibiców, co chyba nie ulega tutaj wątpliwości. Bo nawet jeśli wszyscy znamy zachcianki i humory Cupiała, nikt nie miał prawa spodziewać się takich ruchów. I trzeba pamiętać, że seria meczów kończonych przez naszych piłkarzy w osłabieniu, także nie wpływała pozytywnie na sposób gry w piłkę, bądź (jak to się ładnie zwykło nazywać) realizacjię zadań taktycznych nakreślanych przez Moskala. Tyle tylko że Probierz był chyba najlepszym wyborem spośród dostępnych w tamtej chwili szkoleniowców. I czy się to komuś podoba czy nie, doświadczenie związane z samodzielnym prowadzeniem drużyny, zdecydowanie przemawia na korzyść obecnego trenera. Acz wcale nie musi to znaleźć przełożenia na faktyczne osiągnięcia i cele, które zrealizować ma właśnie Probierz. A dodatkowo zgadzam się z tym, że obecny styl gry woła o pomstę do nieba. Niestety wiadomo również, iż nawet jeśli nasza kadra z roku na rok jest coraz słabsza, a budżet transferowy dramatycznie niski (ba, bywa przecież nawet ujemny (sic!) - ot, np. z powodu zamrożonych wpływów z UEFA), to wymagania stawiane przed kolejnymi szkoleniowcami są u nas wciąż niezmiennie. I podejrzewam, że właśnie z tego powodu do końca sezonu kopać będziemy tak topornie, że aż oczy niejednego obserwatora jeszcze zabolą od samego tylko patrzenia na styl gry. Tylko czyja to wina...? Trenera, który chce utrzymać posadę, co zagwarantować może (choć wcale też nie musi) wyłącznie zakwalifikowanie się do europejskich pucharów? Czy też nieudolnych włodarzy, wedle których stan kadrowy spokojnie wystarcza do realizacji tego celu i tylko kolejni trenerzy nie są odpowiedni? Odpowiedź jest chyba oczywista. Dopóki w zespole wciąż pojawiać się będą parapiłkarze, którzy nie potrafią nawet biegać, a ich indywidualne predyspozycje oscylować będą na poziomie czwartej ligi, póty trenerzy będą migrowali u nas w takim tempie, jak robią to choćby łososie w celu odbycia tarła...
Ostatnio edytowane przez enzo : 12.03.2012 o godz. 13:21.
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|