willow napisał(a):

WSZYSCY są tu przejściowo chłopie! WSZYSCY!
Nawet ci, którzy się z klubem utożsamiali, jak Baszczu, Głowa, Brożki, Kosa, Błaszczu...
Czas najwyższy zrozumieć, że przywiązanie do barw na śmierć i życie to mit wśród piłkarzy! Nie ma czegoś takiego, zawsze będą inne czynniki decydujące, jak rozwój sportowy czy kasa.
Obecnie piłkarze to pracownicy, którzy nie będą umierać ani za Wisłę, ani za żaden inny klub.
Czasy Reymana czy Kawuli się skończyły i nie wrócą..
|
Nikt nie wymaga od zawodnika z którym podpisuje się kontrakt żeby w miejsce krzyżyka powiesił sobie herb Wisły na piersiach. Bez względu na to czy piłkarzem jest Polak czy obcokrajowiec.
Wymaga się jednak zaangażowania w każdym meczu bez względu na to kim jest przeciwnik. Często mam wrażenie, że większość naszych piłkarzy spinała się na puchary (bo tam ktoś ich może dostrzec i wpisać do notesu), potrafią się czasem spiąć na Legię czy Lecha (bo tam się też skauci pojawiają), ale na Koronę, Widzew czy Bełchatów? Po co. Może coś samo wpadnie, a jak nie wpadnie to trudno ...