FraMat napisał(a):

Widzicie jakieś inne wyjście niż porządne inwestowanie, ale nie w szkółkę, lecz w sprowadzanie wartościowych piłkarzy za duże pieniądze? Nieważne czy to Polacy czy cudzoziemcy. Byleby cena za nich była adekwatna.
Skoro można sprowadzić cudzoziemca Meliksona za 700 tys euro (nie pamiętam dokładnej ceny) a za Dawida Nowaka prawie tyle samo, to kto rozsądny wybierze Nowaka?
|
Pozwole się wtrącić - z całym szacunkiem, ale uprawiasz Framacie zwykłą demagogię. Równie poprawnie można napisać, że skoro można sprowadzić Błaszczykowskiego za 20 000 euro, a Jirsaka za 700 000 euro,to kto rozsądny wybierze Jirsaka. Jeżeli można mieć na obronie Jaliensa zarabiającego 300 czy 400 tys euro rocznie i prezentującego podobny poziom sportowy do Czekaja za 30 czy 40 tys euro to kto rozsądny wybierze Jaliensa? I tak można kontynuować w nieskończoność. Czyli - nie patrzmy na narodowość, a na umiejętności. Niestety problemem Wisły jest to że w pierwszej kolejności włodarze patrzą na narodowość (byle nie Polak), a w dalszej na CV podrzucone przez menagera (a Jaliens miał że hoho) lub cenę (hmm za darmo, a może będzie nowym Marcelo). Perspektywiczność i umiejętności mało kogo w tym klubie obchodzą, bo mało kto potrafi je ocenić. Ot taki mamy dział sportowy.
Każdy chciałby mieć w zespole wartościowych piłkarzy za duże pieniądze. Tylko żeby nie było to utopią, wskaż Framacie kto da Ci te duże pieniądze na tych piłkarzy.Ja jakoś nikogo takiego nie widzę, chyba że masz jakieś tajne informacje z "pierwszej ręki". Jeżeli o niczym takim Ci nie wiadomo, to piszmy o wariantach realnych a nie sci-fiction. Ja też chciałbym, żeby Wisła wydała w najbliższym okienku transferowym 30 mln euro na 10 wartościowych piłkarzy + kilkanaście na ich zarobki, ale to nic innego jak marzenia które spełniają się tylko w FM i umysłach nastolatków.