
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#1
|
|
Rinah,
Myślę że wbrew pozorom nie różnimy się aż tak bardzo. Tylko że ty mówisz o tym co powinno być. Ja o tym co jest teraz i w czym się taplamy. Moja docelowa wizja Wisły, czyli to co nazywam cuda na kiju ![]() Poziom +1 +1 – Kiedy większość piłkarzy (statystycznie) z naszej kadry jest warta minimum 1 miliom euro. Chodzi nie tyle o wartość rynkową co użytkową (Ljuboja czy Iliev z racji wieku nie są warci 1 mln ale piłkarsko tak). W tym przedziale może pojawić się kilku Polaków. Ale nie oszukujmy się w naszej lidze nie ma takich. A jeśli są to bardziej jako perełki do dłuższej obróbki. Kiedy Wisła osiągnie ten poziom – sam będę pierwszym, który napisze – po co piłkarze z naszej ligi? W tym Polacy. Poziom + 5 +5 – Kiedy większość piłkarzy z naszej 25 osobowej kadry będzie warta powyżej 5 mln euro. Ilu jest Polaków którzy spełniają to kryterium? Lewandowski, Błaszczykowski? Jeśli nie zmieni się szkolenie młodzieży w Polsce będzie to Wisła na wysokim już poziomie bez Polaków. Będzie za jakość. Poziom + 10 + 10 To poziom najwyższy – gdzie każdy piłkarz (statystycznie) jest warta minimum 10 mln euro. Na ten moment żaden polski piłkarz nie łapie się na tą półkę. Poziomu +10 życzę kibicom Wisły. Bądźmy silnym profesjonalnym klubem. A co - przelicytuje słynnego Markusa – każdy kto życzy Wiśle poziomu +1 albo +5 Działa na szkodę Wisły. Tylko poziom +10!(Oczywiście to jest model. I jak to model to jest też pewne uproszczenie) Ja o tym nie piszę w większości swoich postów – bo zakładam że tutaj większość się zgadza z tym. Piszę o sytuacji obecnej w Wiśle. Ja piszę o stanie obecnym. A gdzie jest Wisła teraz? Wisłą to poziom ledwo 0,3. Dużo brakuje nam do +1. Nie osiągnęliśmy poziomu nawet połowy drogi do wymarzonego poziomu +1! Mamy ledwie kilku piłkarzy, którzy załapaliby się do poziomu +1. Melikson, Iliev, Pareiko i może Małecki. Reszta? Reszta to szrot, lepszy, gorszy – piłkarze warci tak od 0 do 500 tysięcy euro w przybliżeniu. A to jest poziom naszych rodzimych piłkarzy. Z racji braków finansowych nie doszlusujemy szybko (jeśli w ogóle) do wymarzonego wyższego poziomu. Tymczasem co robimy? Zamiast sprowadzać kolejnych Meliksonów czy Ilievów nasprowadzaliśmy drogich i przepłaconych szrotów odpadów. Zamiast oszczędzać niedostatki kasy i kupić kolejnego Meliksona – mamy kilku piłkarzy jak Lamey czy Jaliens którzy wcześniej jak Boukhari czy Branco nic nie dają w stosunku do zarobków. Oczywiście tak samo jest z Gargułą. Ponadto jeśli dodać że pensja Lameya to jest minim 10-15 pensje takich Czekaji to odpowiedz sobie sam. Czy warto topić tak kasę? Inwestycja w młodych Polaków ma jeszcze jeden sens. Owszem – większość nich zniknie. Jakieś 95%. Ale te 5% jak Małecki może się wybije. I coś klub na tym zarobi. A co Wisła zarobi na Lameyu czy Jaliensie? Wymownym jest przykład z Legii – kupili Manu i dali mu 300 tysięcy euro pensji. Piłkarz na poziomie Wróbla z Bełchatowa. Jakości nie podniósł i teraz go przeganiają. Wróbel za swoje usługi brałby połowę tego co Manu. Woleli postawić na Rybusa. Szału nie ma ale jest tańszy a ponadto może go ktoś kupi nie za drobne jak Manu a za jakiś milion? Podsumowanie Pisze o tym co jest tu i teraz. Jak zaczniemy sprowadzać w większej ilości piłkarzy z poziomu +1 (jak Cupiał sypnie kasą) to wtedy sam napiszę. Dla słabych Polaków nie ma miejsca w Wiśle. Teraz jest – bo są równie słabi co Lamelye a dużo tańsi. Dodatkowo mają niewielki, ale jednak szanse na rozwój. Nie oczekuje ze się ze mną zgodzisz, ale może przynajmniej zrozumiesz o co mi chodzi ![]() Ja też jestem za dobrymi piłkarzami, ale to nie ten etap budowy Wisły. ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#2
|
Przede wszystkim, nie wkładaj mi w usta słów, których nigdy nie wypowiedziałem, ani poglądów, które są wyłącznie Twoim wymysłem i nadinterpretacją. To nieeleganckie i obraźliwe. Cały Twój wywód też jest bezsensowny, bo nawet poruszając się w kanwie Twoich własnych uproszczeń i "umownych modeli" kłam zadają mu tacy piłkarze jak Melikson, Iliev, Biton, Marcelo, Rudniews, Stilic, Kalu Uche i wielu, wielu innych obcokrajowców, którzy nie mieszczą się w ramkach Twoich "miliona plus", a nadają polskim zespołom odpowiednią jakość na swoich pozycjach. Nie trzeba być nawet na poziomie +0,5 (zabawna ta Twoja infantylna numeracja), by pozyskiwać takich graczy i wybierać ich, zamiast przykładowych Nowaków z Bełchatowa czy innych wiecznie młodych zdolnych Polaków. Cenę i wartość zawodnika oraz możliwości pozyskania go określa rynek i aktualna sytuacja ,a nie Twoje fałszywe i błędnie skonstruowane modele. Buntujesz się przeciwko słabym obcokrajowcom, a nie zauważasz, że stanowią coraz mniejszy procent w prowadzonej nawet dziś polityce kadrowej ukierunkowanej na zagraniczny rynek. I są nieuniknionym, ale i tak opłacalnym kosztem sięgania po Meliksonów, czy Ilievów. Za Valcksa zmieniły się bowiem proporcje, czego też nie zauważasz: teraz trafia do naszego klubu większość dobrych lub przydatnych obcokrajowców pozwalających godnie grać w pucharach, a nie większość beznadziejnie słabych. Wystarczy zestawić Meliksona, Ilieva, Pareikę, Bitona, Nuneza, Genkowa, Chaveza, Jovanovica, Diaza z tymi, których określasz mianem chybionych ruchów: Jaliensa, Lameya, a nawet Branco, Burkhariego - i po której stronie jest ta większość? Natomiast stawiając na Polaków, automatycznie musielibyśmy sprowadzać większość słabych zawodników określanych tutaj mianem szrotu, bo dobrych i tanich polskich piłkarzy w naszej lidze po prostu brak. Lub są zupełnie poza zasięgiem Wisły. Może poza 2-3 wyjątkami. Jest za to mnóstwo przepłaconego i przereklamowanego "szrotu", którą siłą rzeczy trafiałby tutaj jeszcze bardziej zaniżając poziom i znów kompromitując się w pucharach. Na tym polega zasadnicza różnica.
Ostatnio edytowane przez Markus : 12.12.2011 o godz. 14:08.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#3
|
![]() Tym bardziej niegrzeczny do Ciebie być nie chciałem. 2. Wartość umowna +1 - piłkarz który kosztawalby normalnie powyzej 1 miliona. Możemy takich pozyskiwac za darmo (Uche), mozemy za pół darmo (Melikson) ale normalnie taki zawodnik kosztowałby milion euro w zwyż. Taki Uche trafił do nas jako młody na dorobku i błysnął - raczej rzadkosć. Melikson z zapomnianej ligi i klubu. Dzięki obrotności Stana mozemy miec takich +1 za mniejsza kwotę niż przysłowiowy milion. Podobnie jest z Ilievem czy Ljuboją którzy z racji wieku nie są warci tego 1 miliona ale umiejętności mają na tym bądź wyzszym poziomie. Jest to takie przybliżenie. 3. Można podac piłkarza w drugą stronę - Rios - cena wykupu 1 mln a grał, padake, Mezenga cena wykupu 1 mln a grał padakę. Od kazdej reguły są odchylenia. 4. Biton, Nunez, Diaz - to nie są nasi piłkarze - a wypozyczeni. Nie naciągaj faktów. Jak znajdziemy z 2 mln euro na nich żeby ich wykupić bedą nasi! 5. Numeracja moze i jest infantylna ale zawsze mozesz sam zaproponowac lepszą ![]() 6. Moze ktoś policzy dokładnie bo takie Czekaje Nalepy mają, pewnie po 20-30 tysięcy euro rocznie maks. Lamey ma 300 tuysięcy. Wg mnie nie sprowadzamy żadnych Polaków którzy obciażaliby nasz budżet. Nadużywał go taki Branco - 180 tysięcy euro. 7. Pozyskiwanie Meliksonów i Ilievów nie wyklucza poszukiwania wśród tanich młodych polskich piłkarzy których po wylansowaniu mozemy spzreadć z zyskiem. Tu nie ma sprzeczności. 8. Jesli będziemy pzoyskiwac samych piłkarzy +1 - wtedy problemu nie będzie. Ale fakty często są inne. Chavez, Lamey, Jaliens, Paljić - to wszytko szrot przepłacony a łatwy do zastąpienia pzrez tańszych przyslowiowych Pietrasiaków. Cała nasza linia obrony to szrot poza Jovanovicem. Dlaczego taki Czekaj grajacy za grosze nie może być w kadrze? Bo zabraknie na nowego Branco?
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 12.12.2011 o godz. 15:35.
![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|