|
Wreszcie Wisla zaczyna przypominac Wisle. Znow sie chce ogladac mecze. Nie wiem czy to zasluga Moskala, ale wiem jedno, zwolnienie Maaskanta na pewno tej druzynie nie zaszkodzilo. Cos jednak bylo nie tak w komunikacji na drodze trener - zawodnicy, cos bylo nie tak z atmosfera w druzynie. Bo teraz widac, ze ta gra zaczyna ich cieszyc, graja do przodu, efektownie, na 1-2 kontakty, na pewno zawodnikom pasuje to bardziej niz defensywne trzymanie sie tylow. Caly czas nie moge odzalowac meczu z Apoelem. Jak to spotkanie wygladaloby gdyby pojechac tam i... zagrac w pilke.
Dwa mecze to za malo aby wyrokowac o przyszlosci Moskala. Choc przyznam, ze jak na poczatku bylem sceptycznie nastawiony do dawaniu mu dluzszej szansy to te dwa ostatnie mecze (i juz 2 polowa z Gornikiem) kaza mi sie zastanowic czy moze rzeczywiscie nie powinien on prowadzic Wisly do konca sezonu. To byla zupelnie inna Wisla niz to co ogladalismy w ostatnich meczach za Maaskanta. Zreszta potwierdzaja to eksperci.
Wreszcie ktos zauwazyl, ze Diaz to nie jest boczny obronca, ze Chavez z Jaliensem to nie jest duet nie do przejscia, Gargula zaczyna grac. Pytanie dlaczego nie widzial tego Maaskant majac ich na treningu na co dzien?
|