crux.a napisał(a):

Koleżanki i koledzy, poczytajcie:
http://www.sport.pl/sport/1,86005,10...luchanie_.html
Głos rozsądku w aferze z sędziami i ani słowa o Wiśle (z wyjątkiem Małeckiego w roli przykładowego niepokornego).
Wiem, że nie ubicie tego portalu, ale tym razem naprawdę Stec się postarał.
|
Typowe szukanie kozłów ofiarnych, szukanie uczty dla pismaków (bo tak trzeba nazwać większość piszących), by mogli ujadać i kąsać.
Szczerze mówiąc, gdy oglądałem mecz z ŁKS-em, przy nie uznanej bramce na 2-2 sam miałem wrażenie, że napastnik wraca z pozycji spalonej. Dopiero powtórka wykazała, że ów asystent nie miał racji podnosząc chorągiewkę. Sędziowie są teraz pod ogromną presją, a zwłaszcza że zawalili na korzyść Wisły i wcale się nie zdziwię, że teraz pewne decyzje pod wpływem tej presji mogą być podejmowane na naszą niekorzyść. W tej nagonce padają wyraźne przesłania "Sędziowie pomagają Wiśle", a mało kto w medialnym szumie zauważa np. bramkę Franka na 1-0 ze spalonego, czy też nie odgwizdanie ewidentnego faulu Wawrzyniaka w polu karnym w Bukareszcie przy stanie 0-0. No to albo jesteśmy obiektywni, konsekwentni, traktujemy wszystkich wg jednej miary albo nie!!
Oglądając transmisję z Łodzi nie można nie zauważyć albo prędzej usłyszeć okrzyków zachwytów przy bramce Szałachowskiego na 1-0 i suchych określeń "gol, bramka" przy trafieniach Wiślaków. No to co jest - zasada "bijmy Mistrza" nawet dla mediów
