ciacho napisał(a):

|
Jakie własne życzenie? Czy to ktoś z Wisły zabronił podnieść chorągiewki temu błaznowi przy linii bocznej?
|
W tym wypadku po czesci z wlasnej winy. Jest 2-1, LKS traci kazda pilke, az sie prosi by go dobic, my wychodzimy kilka razy z ciekawie zapowiadajacymi sie kontrami. Cos jeszcze spokojnie moglismy wcisnac gdybysmy tylko troche przycisneli i ten gol Kaczmarka nic by nie znaczyl. A tak jest 2-1 i oczywiscie bedzie .......enie znow o sedzia, Wisla znow po dupie dostanie i zaraz sie utrze, ze wygrywamy tylko dzieki sedziom.
Juz mnie to w....ia. Ci jebani sedziowie krzywdza nie tylko jaak w tym wypadku ŁKS ale tez i Wisle bo pozniej po takim meczu smrod jest straszny i ciagnie sie on za Wisla dodatkowa podajac pod watpliwosc zwyciestwo i jego czystosc.
Ciekawi mnie jedno. O ktorej sytuacji po tej kolejce bedzie sie wiecej mowi: o bramce Frankowskiego czy nieuznanym golu Kaczmarka?
edit:
Dziewicki do Kaczmarka: z przebiegu gry z Wisla w 11 byscie sobie poradzili ale przeciw 14 to juz nie. ....A MAC!