
|
|||||||
| Hyde Park Sportowy (moderowane) Odpowiednie miejsce do wymiany poglądów na tematy sportowe, nie tylko piłkarskie, nie dotyczące jednak bezpośrednio "Białej Gwiazdy". O sytuacji w reprezentacji, innych polskich klubach czy ligach na świecie oraz o innych dyscyplinach sportu piszcie |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Skąd: z Rapa Nui
Offline |
#1
|
|
Nie przegrać w Londynie to będzie sztuka. Po fali krytyki w angielskich mediach, jakichś roszczeń Jola do UEFA itp spraw, w kraju synów Albionu będzie bardzo gorąco. Każdy widział jak wyglądało pierwszych 30 minut w Krakowie, gdy Fulham grało w 11. Mianowicie widzieliśmy to samo co w meczach z Twente, czy Apoelem. Przeciwnik przewyższał nas o dwie klasy w rozegraniu piłki, taktyce i konstruowaniu akcji. Nie grało u nich 4 podstawowych zawodników. Można powiedzieć, że u nas też, ale nie oszukujmy się ich piłkarze są lepsi. Jeżeli Fulham będzie chciało wziąć odwet za przedstawienie Nuneza i wyjdzie na mecz w podstawowym składzie na pełnej mobilizacji to nawet gola tam nie strzelimy, a stracimy pewnie ze trzy. Jeśli rzeczywiście mają wyrąbane na LE i zaczną z rezerwowymi to może uda się uciułać ten 1 pkt. Ale i to pod warunkiem, że nasi obrońcy zepną poślady. Musimy pamiętać o tym że Chaveza nie będzie w rewanżu i na dzień dzisiejszy nasza defensywa wygląda tragicznie. Gramy bez lewego obrońcy od początku sezonu, z prawej jest Lamey a w środku został Jeliens. Będziemy łatać dziury Czekajem?
Twente ma słabiutką obronę, co pokazało z nami u siebie. tu upatruje szansę Przy Reymonta. Z przodu za to mają siłę niezaprzeczalną. Remis jest możliwy, ale tak jak powyżej, nasi zawodnicy będą musieli się bardzo starać całe 90 kilka minut. Odense to niewygodny przeciwnik, ale jeśli go nie zlekceważymy jak w Krakowie to może być dobrze. Pierwszy mecz pokazał, że są na tym samym poziomie co my, choć wynik temu przeczy. Mieli masę szczęścia, coś jak my w Łoweczu. I znów jak powyżej przy koncentracji i zaangażowaniu na te mityczne 120% jest szansa wywieść 3 pkt z Danii. Optymistycznie zakładając mamy do zdobycia 5 pkt, co z obecnymi da nam 8 i nikłą szansę na awans, chyba że Fulham wtopi z nami i już będą mieli pozamiatane w LE. Tym samym odpuszczą ją totalnie. Pesymistycznie możemy już nie zdobyć żadnego punktu, lub 1 w Danii. Legia ma realne szanse na awans. Nie wiem w prawdzie z kim teraz grają, pewnie u siebie z Rapidem, i jeśli wygrają, a później wywiozą choćby remis z Izraela to pewnie będą świętować awans. ![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: stamtąd
Offline |
#2
|
|
Bzdura. W pierwszych 30 min sam Iliev strzelał celnie 4 razy, a była też ręka w polu karnym Fulham i nie podyktowany karny dla nas. W tym samym czasie po stronie Fulham jedyny strzał oddał Duff, a ich akcje kończyły się wrzutkami w nasze pole karne bez jakiegokolwiek zagrożenia. Można powiedzieć, że do czasu czerwieni mecz był w miare wyrównany. Nie widzę żadnych podobieństw do APOELu.
Ostatnio edytowane przez Cichy : 22.10.2011 o godz. 11:41.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2003
Skąd: Prądnik Biały
Offline |
#3
|
Co nie zmiena faktu, że z resztą wypowiedzi się zgadzam, tak jak z tezami 7 kotów. Nawet remis w Londynie to jakaś totalna abstrakcja. Oczywiście będe trzymać kciuki i mocno wierzyć, ale realnie to nie mamy szans, i nie ma co pompować balonika. Może gdybyśmy byli w maksymalnej formie, i gdyby grał Jovanovic, Małecki, Melikson i Sobol, to mielibyśmy szanse ukąsić po szybkiej kontrze. Fajnie by było, gdyby znowu nie zaczęło sie zwalnianie trenera po meczu. Przecież nawet Mourinho by z tego nic nie wykręcił. Zdobycie 2-3 pkt do końca LE uznam za honorowe (czyli remisy z Twente i Odense, albo wygrana z jedną z tych drużyn). Oczywiście gorąco pragnę by Wisła sprawiła sensacje, ale nie mam zamiaru nikogo krzyżować, jak się nie uda. Tak można by napisać, jakbyśmy mieli w składzie szybkiego Meliksona i Małeckiego. Bez tych graczy czym mamy kąsać? Biton żyje z podań, sam nie kreuje sytuacji, a o takie w Londynie będzie mega trudno, Kirm to jeździec bez głowy (i bez dryblingu), a Iliev po pierwsze nie ma z kim grać, a po drugie sił mu starcza na 60 min.
Ostatnio edytowane przez Oldpara : 22.10.2011 o godz. 11:44.
![]()
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|