thechris napisał(a):

On naprawdę nie miał wiele do zrobienia. Wbiegł w pole karne i zamiast zatrzymać piłkę to jeb w obrońce. Nawet zamachu nie musiał zrobić... Po prostu facet nie myśli...
Na strzelanie karnych to trzeba sobie k..a zasłużyć. Kirm w jakiej jest formie - każdy widzi. Poprzednie jedenastki tez spier... Trener nie wyznaczył go do strzelania więc niech się nie wpierdziela do czegoś czego robić nie umie.
|
Tak samo nie myślał w Łodzi, gdy 99% napastników by odpuściło, a on jednak włożył nogę tak, że uratował punkt. Powiem wprost - ocenianie przydatności zawodnika do zespołu powinno nastąpić po minimum 10. meczach. Może Bitona nie widać 89 minut, ale póki co jest jedynym zawodnikiem, który strzela w lidze, dzięki czemu mamy 5 punktów, a nie 0. Taki napastnik jest potrzebny w każdej drużynie.
A Kirm? Póki co gra żenująco, zawala świetne sytuacje, ale on zawsze powoli wchodzi w sezon... nie zmienia to faktu, że był jednym z głównych architektów mistrzostwa - 9 goli, a pierwszą strzelił w 10. kolejce (zresztą w przełomowym meczu z Lechią u siebie).