dobra_bestia napisał(a):

|
To były mega cienkie ogóry, przy których jaga niestety była mizernymi korniszonkami.
|
Właśnie problem w tym, że gdyby Jagiellonia rzeczywiście piłkarsko była gorsza od Kazachów, to można by było nad tym spokojnie przejść do porządku dziennego. Natomiast rzeczywistość jest dużo gorsza i bardziej wstydliwa, bo Jaga piłkarsko przewyższała Kazachów o klasę, a potrafiła tak totalnie się posrać w majty i sfrajerzyć, że będąc drużyną dużo lepszą odpadają.
...co w mojej opinii jest dużo bardziej kompromitujące niż sytuacja, w której po tym dwumeczu widać, że nawet tak ogórasty Irtysz jest piłkarsko lepszy i dzięki temu wygrywa. Wolałbym rzeczywiście widzieć, że nasz kraj jest tak piłkarsko słaby, że nawet Kazachowie prezentują wyższy poziom, niż widzieć kolejne porażki, w których polska drużyna przegrywa głową, mentalnością, brakiem koncentracji, profesjonalizmu.
To dopiero jest dla mnie dołujące, że "nasi" piłkarze w danym meczu są lepsi, ale przegrywają, bo są mentalnymi baranami. Ale trudno, było, minęło, nie ma już co do tego wracać, trzeba mieć nadzieję, że w następnym sezonie w pucharach zagrają zespoły rzeczywiście do tego MENTALNIE przygotowane. A Śląsk i Wisła zmażą tą plamę dla naszej ligi w następnych meczach.