mr_kwolf napisał(a):

|
tiaaa, Beitar też miał nas zmasakrować.
|
Chcialbym tylko przypomniec, ze w Jerozolimie tak milo nie bylo a wynik 1-2 byl lepszy niz gra. Rewanz wyszedl nam zajebiscie i sadze, ze raczej malo kto spodziewal sie 5-0.
mr_kwolf napisał(a):

|
Dnipro to w ogóle miało sobie kanonadę zrobić z Lechem.
|
Z Dnipo to Lech mial w .... farta. Gol w pierwszym meczu nadzien dobry, Ukraincy troche Lecha zlekcewazyli i musieli zaczac gonic wynik. Dnipro u siebie mialo kilka dobrych okazji ale Lech dowiozl 1-0. Rewanz byl komedia bo na tym poznanskim kartoflisku nie dalo sie atakowac i Lech pilnowal 0-0.
mr_kwolf napisał(a):

|
Jak trafimy z forma to możemy powalczyć z wszystkimi w eliminacjach do LM. Jak nie trafimy to możemy odpaśc z kimś słabszym ale nie wierzę że trafi nam się druga Levadia.
|
Tu sie zgadzam. Jesli Robert dobrze przygotuje zespol i trafi z forma tak jak trafil na pierwsze 6-7 kolejek wiosny to moze byc dobrze. Licze na to, ze Maaskant bedzie budowal forme juz na pierwszy mecz w II rundzie a nie jak Macius na runde III.
mr_kwolf napisał(a):

|
Przecież my wtedy grając "na zmęczeniu" mieliśmy sytuacje za sytucją (poprzeczka Kirma, ewidentny karny na Małeckim) w pierwszym meczu i uważam do tej pory że jakby nie ta ulewa (druga połowa to był pseudofutbol) to byśmy wygrali wtedy. Rewanż wygladał podobnie.
|
W meczach z takimi Levadiami kluczowe jest strzelenie pierwszej bramki w pierwszym meczu. Jesli to sie udaje to wtedy zazwyczaj jest z gorki. Takie zespoly im dluzej utrzymuja 0-0 tym czuja sie bardziej pewnie i smielej atakuja z kazda minuta. Latwo pozniej o jakiegos farfocla i 0-1 w plecki w pierwszym meczu. Pozniej rewanz jest dramatem i desperacka proba odrobienia strat co przerabialismy w ostatnich dwoch sezonach.