
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Offline |
#1
|
|
Dla mnie największym zaskoczeniem jest obecny stan Żurawskiego. Facet strzelał przemysłowo gole dla Wisły a teraz? Jak można zaliczyć taki zjazd na dno.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2011
Offline |
#2
|
|
Przyznam ze zazwyczaj bardziej interesuja mnie tematy ABG ale to nie temat by o tym mówić
Cytat:
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Offline |
#3
|
|
Lech nie ma znaczenia to Lechia jest najbliższym rywalem i Lechia jest znacznie ważniejsza do ogrania. Z Lechią trzeba walczyć cały mecz i nie kalkulować karki. Lechia jeśli wygra może włączyć się do walki o Mistrzostwo a Lech to tylko środek tabeli.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2008
Skąd: Tarnów/Kraków
Offline |
#4
|
|
Dobrze by było, gdyby faktycznie na ten mecz wrócił Genkov, żeby miał kto w końcu bramki strzelać. Nie wiadomo jaka będzie sytuacja z Cikoszem, który jest nam niesamowicie potrzebny w tym spotkaniu. Nie chcę więcej oglądać Branco, którego zawodnicy Górnika przechodzili niczym pachołek na treningu. Potrzebujemy gościa, który walczy i pociągnie grę do przodu, tak jak dzieje się w przypadku Słowaka.
Co do samego meczu - powinniśmy ograniczyć próby wejścia z piłką do bramki, trzeba nam strzałów z dystansu, trochę mniej klepania, a więcej myślenia. Wierzę, że będzie dobrze. Obyśmy, choć w połowie, powtórzyli wynik ze spotkania na R22 jesienią. Maaskant popełnia błędy, ale zauważyłem, że z meczu na mecz próbuje je wyeliminować. Gość potrafi dostrzec mankamenty w grze zespołu i oby zdołał to zrobić tym razem. Jeśli wygramy z Lechią, to dostaną motywacyjnego "kopa" na serię najcięższych meczów (a w zasadzie najbardziej prestiżowych) z Lechem, Legią i Cracovią (o Polonii Warszawa nie wspominając). Paradoksalnie tak właśnie jest... |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków (AD 1954)
Offline |
#5
|
A zatem powtórzę...nasze mistrzostwo jest w naszych głowach, w naszych nogach a przede wszystkim w mentalności wszystkich zawodników którzy grają dla tego klubu i biorą pieniądze za swoją pracę...bo o przywiązaniu do barw klubowych to nie chciałbym tu dyskutować...prawdziwych Wiślaków już nie ma...No może poza Małeckim. ![]()
WISŁA KRAKÓW – MISTRZ POLSKI…1927, 1928, 1949, 1950, 1978, 1999, 2001, 2003, 2004, 2005, 2008, 2009, 2011…cdn.
|
|
|
|
Banita
Od: 10.2010
Offline |
#6
|
|
No w sumie Branco nie dostał jeszcze szansy od pierwszej minuty
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2011
Offline |
#7
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2010
Offline |
#8
|
|
nie jest dobrze, wypowiedź Jirsaka po meczu z Górnikiem dała mi dużo do myślenia. Pamiętacie kogo nie było z Bełchatowem i jak wyglądała gra w pomocy? Zaryzykowałbym posadzenia Małego i Sobola na ławce. Co do Wilka to nikt nie ma wątpliwości że będzie dobrze, za Małego Meleks do boku, Siwakow lub Guła na środek. Mały potrafi grać 1 na 1 ale NIC Z TEGO NIE WYNiKA, albo bardzo rzadko wynika coś dobrego w ostatnim czasie (dośrodkowanie lub podanie donikąd?). Presja wyniku działa na niekorzyść Malego a on sam na niekorzyść reszty drużyny - szczególnie Kirma. Niestety.
Ostatnio edytowane przez mee : 02.05.2011 o godz. 13:18.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#9
|
Jak będziemy grali znowu w 11 na 10 oraz będzie bronił dziurawe ręce Sapela - to bez względu czy gra Małecki czy nie, spokojnie wygramy. Napiszę po raz chyba 10 na tym forum - ten mecz z Bełchatowem był najmniej miarodajny jeśli chodzi o grę Wisły (Gra w przewadze + 2 gole sprezentowane przez Sapele). Więc podawanie go jako przykład świadczy o zwykłym dyletanctwie. sounds_good Wszystko można powiedzieć o Riosie ale nie to że jest szybki ![]() (W tym problem)
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 02.05.2011 o godz. 16:20.
![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#10
|
Nie znalazłem fragmentu w którym atakuje on Patryka, albo mówi o jego winie. Mówi natomiast o egoistycznej nie zespołowej grze. I w moim odczuciu ma rację. Zarówno PM jak i Kirm uprawiali jakieś bezproduktywne solówki (za wyjątkiem chyba jednej kiwki po której jego dośrodkowanie koncertowo nie wykorzystał Kirm). Zresztą zespołowej gry w wykonaniu innych tez nie było za wiele. Co do meczu w Gdańsku. Jak nie zaczniemy znów grać bardziej zespołowo, jak nie zaczniemy grać znacznie szybciej, jak nie zmienimy obrazu gry w środku pola, gdzie pojęcie odbioru staje się nam coraz bardziej obce to szans na sukces większych nie mamy. I przestancie z tym Genkowem. Pompujecie balonik, żeby tylko nie pękł z hukiem. Jak nie poprawimy elementów o których napisałem powyżej to ani Genkow ani nawet Messi na szpicy nam nie pomoże. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#11
|
Ja bym wolał żeby Jirsak jednak był lepszym piłkarzem niż trenerem, bo za trenera Tomas u nas nie robi. Poza tym od kreowania gry zespołowej to powinien być właśnie Jirsak i cały środek. Małecki czy Kirm mają stwarzać w pojedynkach jeden na jeden przewagę w bocznych sektorach boiska i po wygraniu pojedynku dograć do lepiej ustawionego kolegi, co jak sam zauważyłeś raz się udało Małeckiemu ale Kirm zmaścił. Raczej bym powiedział że środek nie grał zespołowo. ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#12
|
Co do PM to jak sam napisałeś ma stwarzać przewagę w pojedynkach jeden na jeden. I to, głównie dzięki dużej sile fizycznej całkiem dobrze mu wychodzi (wspomniana sytuacja, asysta z Ruchem, bramka z Arką). Problem jest w tym, że on z uporem maniaka zamiast podać pcha się w pojedynki 1 na 3 lub 4. A wymaneworwanie tylu przeciwników może się udać raz na trzy mecze (np. trzecia bramka z Ruchem). Co do reszty pełna zgoda. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2010
Offline |
#13
|
|
Mnie martwi że nie potrafimy grać z stałych fragmentów gry. Jeśli się nie mylę zdobyliśmy zaledwie jedną bramkę w tym sezonie z stałego co naprawdę nie napawa optymizmem przed zbliżającymi się meczami.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2010
Offline |
#14
|
|
Nie potrafimy bo nie mamy zawodników grających głową... (oprócz Gienka...), ba, nawet wzrostem nie postraszymy specjalnie..., problem z wrzutkami jest zasadniczy bo na tym opieramy grę w ofensywie, a tylko meleks zagrywa ostre piłki w pole karne, z których ktoś kto nie umie grać głową wepchnie piłę do bramy
. Do zawiesinki to trzeba skoczyć, rozepchać się, uderzyć głową - dalibóg nie widzę NIKOGO kto by potrafił takie rzeczy (oprócz G. ) w naszej drużynie...
Ostatnio edytowane przez mee : 02.05.2011 o godz. 13:29.
|
|
|
|
Member
Od: 06.2009
Skąd: Kraków
Offline |
#15
|
|
STARY WIŚLAK
![]() Prawdziwych Wiślaków już nie ma? Wydaje mi się to lekko przesadzone. Mamy Małeckiego, który jak idzie to gra świetnie, ale waleczności mu nigdy nie można odmówić. Meliksona, który jakby miał z kim 'klepę' grać to by ostatnie mecze nie kończyły się przegranymi i 50+ wrzutkami w pole karne przeciwnika. Genkova, który zapierdziela na całym boisku i nie odpuszcza, nawet jak go przestawiają obrońcy po 20 razy w meczu. Troszkę gasnącego może Sobolewskiego i Wilka, którzy w połączeniu z Chavezem prędzej by woleli wypluć płuca lub urwać komuś nogę niż przepuścić pod bramkę. No i co najważniejsze, chyba najlepszego od 10, jak nie więcej, lat bramkarza jakim jest niewątpliwie Pareiko. Może nie są to w 100% Polacy, ale nie wymagajmy przy obecnym poziomie naszej piłki, otwartości granic i możliwościach finansowych, aby grali u nas tylko zawodnicy z PL. To nie te czasy, gdy Wisła miała 5-6 reprezentantów Polski w 1 składzie, kasa robi swoje i żaden klub(no może poza Polonia J.W. Construction Warszafka) takiego Borysiuka, Cetnarskiego, Sobotę czy innego względnie młodego i dobrze zapowiadającego się piłkarza nie kupi, bo woli szukać na Bałkanach, w Afryce czy Ameryce Płd. Co do samego meczu pora najwyższa skończyć z lobby, że jesteśmy jak Barcelona, bo dzielą nas lata świetlne, zarówno organizacyjnie jak i sportowo. Nie posiadamy piłkarzy, którzy nawet w polskiej lidze potrafiliby przesądzać o wynikach meczów z drużynami, z górnej części tabeli. Uważam też, że trener Maaskant powinien zdać sobie sprawę z tego, że 4-3-3, czy też 4-5-1, to ustawienia, w których karało nas nawet Podbeskidzie. Największym chyba zaskoczeniem dla Lechii byłoby zagranie 4-4-2, z wysuniętymi Genkovem i Riosem, na skrzydłach Meliksonem i Małeckim, a w środku z Garguła i Wilkiem. Co do obrony, to nie wiem dlaczego taki mistrz jak Branco zajmuje miejsce Burlidze, który w tamtym sezonie, po odejściu Baszcza grał całkiem przyzwoicie i na pewno w defensywie nie jest gorszy niż Cikosz, a ofensywnie na pewno lepszy. Co przemawiałoby za takim ustawieniem w przodzie? - Genkov - wiadomo siła, szybkość, umiejętność zastawienia, odegranie z pierwszej piłki, - Rios - technicznie to śmiem twierdzić, że najlepszy zawodnik Wisły, szybki, zwinny, jak na polskie warunki to stworzony do kombinacyjnej gry, poza tym CHCE mu się grać, a nie jak wielmożny Pan Żurawski, w swej nieprzejednanej łaskawości powalczy o piłkę, która przeturlała się pół metra od niego(dzięki za wszystkie sezony w Wiśle, ale albo zmieniamy podejście, albo trzeba dać sobie spokój z myślą o grze na mistrzowskim poziomie - kumpel Reiss i była erotomodelka czekają w Warcie Poznań), - Melikson - ciekawą próbą byłaby ustawienie Riosa, z Meliksonem po tej samej stronie boiska, trzeba coś zmienić, a nie kolejny mecz walić głową w mur. - Garguła - tak samo jak i Rios, to, że nie pasuje do koncepcji trenera, że ma u niego gorsze notowania(z niewiadomych przyczyn) nie powinno rzutować na ilość minut na boisku. Po kiepskim meczu z Podbeskidziem ląduje na ławce, podczas gdy nie wiedzieć jakie mający zadania na boisku Sivakov testowany jest na 3-4 pozycjach. W dalszym ciągu jestem zdania, że to nasz jedyny nominalny ofensywny pomocnik i trzeba mu dać kredyt zaufania, bo jak inaczej ma wrócić do występów na poziomie sprzed kontuzji. - Małecki - czy tylko kibice to widzą, czy może trenerzy boją się wreszcie przemówić mu do rozsądku żeby nie próbował kiwać na naszej połowie lub dryblować pod polem karnym przeciwnika 5 zawodników, bo minimalne są szanse na powodzenie takich akcji, a skutki mogą być katastrofalne. - Wilk - skoro to wg trenera przyszłość Wisły, to niech gra, a nie siedzi na ławie i dogrywa ogony w wygranych meczach. Oczywiście to moja osobista opinia możecie się z nią nie zgadzać, jak masz inne zdanie liczę, że podasz jakieś ARGUMENTY, zanim mnie zlinczujesz ![]() ![]()
Na zawsze Wisła!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2008
Offline |
#16
|
w porównaniu do Żurawia ( z całym szacunkiem do jego dokonań) Rios to demon szybkości Bóg techniki i Pan wszystkich chęci świata !!!!!!!!!!! ![]() ![]() ![]() ![]() :rot fl:![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2010
Offline |
#17
|
|
Jak nie zagra Cwetuś to na bank wchodze na buka i stawiam 100 euro na Lechie. Jak mamy przegrać to przynajmniej niech jakiś hajs dla kibica z tego będzie.
![]()
"Dociera do mnie, co mówią ludzie. Że Kolejorza nazywają Amiką, że zarząd jest z Wronek, że Lech jest tylko z nazwy" Maciej Żurawski
|
|
|
|
Member
Od: 08.2010
Skąd: Pobierowo (nad morzem)
Offline |
#18
|
|
A co wolisz w składzie miec Branco czy takiego Sivakowa co gra za Wilka ?
|
|
|
|
Junior Member
Od: 04.2011
Offline |
#19
|
|
2:0 dla Lechii , i po mistrzostwie..
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2003
Skąd: Już nie z Osiedla
Offline |
#20
|
|
Jaki optymizm, brawo. Jak najmniej takich jak ty, masakra.
![]()
WISŁA KRAKÓW
|
|
|
|
Junior Member
Od: 04.2011
Offline |
#21
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2003
Skąd: Już nie z Osiedla
Offline |
#22
|
|
Po co kibicujesz Wiśle jak z góry zakładasz porażkę.
![]()
WISŁA KRAKÓW
|
|
|
|
Junior Member
Od: 04.2011
Offline |
#23
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Skąd: Gdańsk
Offline |
#24
|
|
Cholernie nie lubię naszych meczy w końcówce sezonu. Każda strata punktów dla obu drużyn jest bolesna, nie mogła się Wisła bardziej postarać w ostatnich dwóch meczach i przyklepać Mistrzostwo?
![]() Wydaję mi się, że kluczem tego meczu nie będzie to jak zagra Wisła, a to - jak zagra Lechia. Lechia z formą z Gdynii to pewne 0-2 już po 30 minutach dla Wisły. Lechia z drugiej połówki w meczu z Legią - może być już 2-0 dla Lechii Mecz loteria. Zadecyduje dyspozycja dnia i szczęście pod bramką. Absolutny no-bet.Jeżeli zagra Genkov - Wisła moim zdaniem staje się delikatnym faworytem. Bez Cwetana będzie Wiśle o wiele, wiele trudniej. Lechijce odpada jeszcze Bąk, co na pewno jest sporym osłabieniem. Zapewne zagra albo Kozans albo młody Janicki. Oboje bez ogrania w tym sezonie, Kozans po ciężkiej kontuzji. Boki obrony - Airapetian albo zagra fenomenalnie, albo bardzo słabo. Deleu - w tej rundzie to inny piłkarz, niestety dużo słabszy niż na jesieni. Wszystkie wjazdy przeciwnika idą przeważnie tą stroną. Tu Melikson będzie miał duże pole do popisu. Atuty Lechii to na pewno Traore i również jeszcze przeciętna defensywa Wisły. Wisła ostatnio traci po 2 bramki na mecz, Cikos czy Pajlic którzy są w mojej ocenie piłkarzami przeciętnymi mogą być słabymi punktami w pojedynkach z Traore i Lukjanovsem. Te braki nadrobią pewnie Jaliens z Chavezem (zwłaszcza Osman) (no i Pareiko), ale czy uda się im wszystko powstrzymać... Zobaczymy. Wiele zależy od dyspozycji... Surmy. Gdy gra słabo - Lechia zazwyczaj przegrywa środek pola, robi się dziura, co rywale to wykorzystują. Gdy Surma gra dobrze - Lechia często klepie rywali, wykorzystując swój potencjał ofensywny. Zwycięzcy nie ośmielę się wytypować, tu może być równie dobrze i 3-0 jak i 0-3 Wisła teoretycznie koniecznie MUSI wygrać, Lechia również na swoim boisku NIE MOŻE pozwolić sobie na straty jakichkolwiek punktów. Jedno jest pewne - będzie ciekawie.![]()
Jesteśmy fanatykami, bo tylko fanatycy umieją dokonać wielkich rzeczy. - J. Mosdorf
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2006
Offline |
#25
|
|
No właśnie Genkov...abyśmy się nie rozczarowali. Chłopak długo nie trenował i nie wiadomo w jakiej będzie formie, a później znowu zacznie się jazda na forum. Gra zespołowa, walka, ambicja i brak Branco. To recepta na dobry wynik (nie piszę że na sukces).
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów
Offline |
#26
|
|
Jakie mamy w ogóle pole manewru w tej chwili? W obronie żadne - trzeba więc zaatakować, i to bardzo mocno.
Po pierwsze - Genkow. Jeśli On nie wróci a trener zagra znowu jednym napastnikiem - przegramy. Jedyną formacją, w której pole manewru jest naprawdę duże to linia pomocy. Mam nadzieję, że tym razem na boisku nie zobaczę beznadziejnego Kirma (zdania o tym piłkarzu nie zmienię - mam nadzieję, że znajdzie się w lecie jakiś napalony kupiec ze wschodu bo statystycznie Kirm wygląda teraz bardzo dobrze i można za niego jakiś większy grosz dostać). Chciałbym, by trener dał nam pograć w Gdańsku środkiem pola w składzie Jirsak - Garguła (mimo wszystko) - Wilk. Jeśli możliwy będzie występ Genkowa na prawym skrzydle Rios (właśnie tak - Małecki od kilku meczów nie dał tej drużynie kompletnie nic, niech swoją postawę przemyśli na ławie). Na lewym skrzydle Melikson (jako "wolny elektron" mający swobodę w podejmowaniu decyzji gdzie akurat powinien się znaleźć). Obrona w - niestety - żelaznym składzie. A jak jeszcze uraz Cikosa wyeliminuje go z gry i trener znowu postawi na kapelusznika to niech bóg ma nas w swojej opiece.
Ostatnio edytowane przez serek.c2 : 03.05.2011 o godz. 12:06.
|
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
#27
|
Trudno się nie zgodzić z kolegom co do obrony i ataku - faktycznie brak jakiegokolwiek pola manewru, mam nadzieję, że Maaskant nie wpadnie na genialny pomysł ( w razie poważniejszego urazu Erika) i nie wystawi na boku Jaliensa a na środku Kowalskiego. Bardziej prawdopodobne jest wystawienie na prawej stornie Burligii. Może zabrzmi to śmiesznie ale gdyby Wojciech Ł. nie był zawieszony to już wolałbym jego oglądać na tej stronie. Atak podobnie - brak Genkova odbija się nam czkawką, jeszcze nie dawno 3/4 forum najeżdżało na niego a teraz większość nie wyobraża sobie bez niego składu. Szkoda naprawdę, że Wilk cały czas siedzi na ławce, z całym szacunkiem dla Sobola ale Wilk dałby więcej tej drużynie - takie jest moje zdanie, wciąż nie umiem zrozumieć dlaczego Sivakov pojawił się na boisku w sobotę a nie Wilk. Kirm od kilku kolejek to nie ten sam zawodnik z początku rundy, coś się zacięło u niego, podobnie jak u Małeckiego - znowu zaczyna grać za bardzo egoistycznie. ![]() W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
Kraków, 9 marca 2012. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Offline |
#28
|
Z drugiej strony, to ze Genkov złapał formę nie oznacza, że z Górnikiem byśmy wygrali, bo ogólnie w meczu byliśmy słabsi. Bardziej prawdopodobne, że jego obecność w meczu ze Śląskiem przyniosłaby nam wymierną korzyść. Przed meczem z Górnikiem pisałem, że tamten mecz pokaże w jakiej na prawdę formie jesteśmy. Teraz jednak jestem zdania, że dopiero mecz z Lechią ( o ile zagra Genkov) da nam odpowiedź na to, gdzie jesteśmy i czy Wisła jest w stanie zdobyć mistrzostwo. |
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
#29
|
Zgadzam się z tą taktyką na Genkova, którą cały czas gramy mimo tego, że jego nie ma. Daje się to zauważyć szczególnie teraz, dośrodkowania zarówno z prawej jak i lewej strony, stwarzały jakieś zagrożenie kiedy był Genkov - zgranie przez niego piłki, strzał, czy też po prostu większe skupienie obrony na jego osobie i więcej luzu dla zamykających akcję skrzydłowych. Zauważmy, że w meczu ze Śląskiem oraz Górnikiem te dośrodkowania - nie miały adresata, ba nie miał nawet kto tych akcji zamykać na bokach pomocy, przykłady można by mnożyć kiedy to piłka przelatywała z jednego skrzydła na drugie a tam nie było ( Małeckiego czy tez Kirma) aby tą akcję zamknąć. Obaj skrzydłowi gdy dośrodkowanie było z przeciwnej strony wchodzi w środek pola karnego ( powiem szczerze nie wiem jakie założenia przekazał Maaskant swoim zawodnikom, jak grać kiedy nie było Genkova) ale jeżeli takie aby skrzydłowi wchodzi w pole karne to automatycznie Palijć czy też Cikos ( zmiennika nie wymienię) powinni te akcje zamykać, lub przynajmniej ponowić dośrodkowanie. Wspominałem, już o tym, że o ile w pomocy mamy pole manewru ( przy okazji z meczu z GKS-em) to w ataku takie pola nie ma, ponieważ Żuraw to nie to samo co 5 lat temu a Rios nie przekonuje jak widać trenera. Manewr z Małeckim an szpicy nie wypalił, z Żurawskim też, aż boję się zapytać kto będzie kolejny jeżeli nie daj Boże Genkov nie wróci. PS. Oczywiście nie twierdzę w 100% że jeżeli Bułgar zagrałby w sobotę to rozjechalibyśmy Zabrze aż miło, uważam jednak, że znacznie zwiększylibyśmy swoje szansę na zwycięstwo w tym meczu, bo organizacja gry byłaby trochę inna ( miałby kto główki wygrywać, ściągać obronę itp) ![]() W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
Kraków, 9 marca 2012. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2004
Offline |
#30
|
|
jak dla mnie może być i 2 -0 w plecy pod warunkiem wygrania pozostałych meczy...
aha jakby ktoś potrzebował sa 2 miejsca wolne w samochodzie do Gdańska |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|