martin_6 napisał(a):

W przeciwności do Lecha, który miał raczej bardziej cechy dobrego państwowego urzędnika. Pokazał to zresztą, będąc prezesem NIK-u i Ministrem Sprawiedliwości. Prezydentura go przerosła - z tym się zgodzić. Nie pasował tam i sam nie najlepiej się w tej roli czuł - takie przynajmniej informacje płynęły z jego otoczenia.
I odpuśćmy sobie lepiej argumenty w stylu "spieprzaj dziadu!", bo to do niczego nie prowadzi.
|
Mnie sie wydaje ze on nie rozumial istoty prezydentury w poskich realiach i w polskiej rzeczywistosci. Z jednej strony potezny mandat spoleczny z drugiej nieadekwatnie mala wladza. On tego - w mojej opinii - nie rozumial.
A co do drugiej kwesti. Tak, to oczywiscie do niczego nie prowadzi. Podobnie jak: Tusk morderca, Bronek zdrajca itd, itd.