martonas napisał(a):

|
Chyba sobie żartujesz.... co innego stawanie w obronie kolegi a co innego chwytanie za gardło stojąc metr od sędziego i mając już żółtą kartkę na koncie. To był czysty DEBILIZM
|
oboje trzymali sie za gardlo, bo obaj to fajterzy.oczywiscie nie pochwalam tego, ale czasami takie sytuacje paradoksalnie scalaja druzyne jeszcze bardziej i tak tworzy sie duch druzyny.jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.przyklady, grajac w oslabieniu strzelilismy na 2:0, Ebi tez zszedl, ale Polonia wygrala.Czasami tak jest, ze druzyna lepiej gra w dyszke niz 11stu.Debilizm to wykazywal Nikola, ktory pilkarsko byl dobry, ale ponosilo go za czesto, a doj.... sie do Sobola, ktoremu nie zdarza sie to czesto jest nie na miejscu.czasami tak jest na boisku, ze cos zaiskrzy i czlowiek to nie robot, ze sobie wlaczy przyscisk UPOKOJ SIE i juz jest cool.wejscie Korzyma na wyprostowanej nodze bylo bardzo niebezpieczne i wole ogladac takich co sie pozabijaja w obronie swoich niz takich co to sa bez jaj jak to juz nie raz bywalo.Maaskant tez grubo byl wk.... na lawce.jednym slowem kazdy sie moze zagotowac i tyle, to nie balet tylko pilka.